Eurotrip #87 Odwiedziliśmy Smoczą Skałę z Gry o Tron

 Dziś budzik ustawiony był nieco wcześniej niż zwykle. Pobudka chwilę przed godziną 7:00, pozwoliła nam już pół godziny później być na, liczącym nieco ponad kilometr, szlaku na wyspę Gaztelugatxe. Wyspa niezwykłą popularność zyskała po emisji pierwszego odcinka siódmego sezonu Gry o Tron. W superprodukcji HBO, schody prowadzące do znajdującego się na niej kościoła, posłużyły za […]

Czytaj więcej...
Eurotrip #86 Hiszpańskie tapas w Bilbao

 Wstaliśmy trochę po godzinie 7:00. To była bardzo zimna noc, za nic nie mogliśmy zwlec się z łóżka, przehibernowaliśmy więc prawie 2 godziny, aż zrobiło się trochę cieplej. Jesień zaczęła mocno dawać o sobie znać, co widzimy już od kilku dni jadąc północnym wybrzeżem Hiszpanii w kierunku wschodu. Na śniadanie zjedliśmy przygotowane wczoraj wieczorem […]

Czytaj więcej...
Eurotrip #85 Targ rybny w Santander

 Dzisiejsza noc była dość chłodna. Po przebudzeniu się postanowiliśmy, mimo chłodu, skorzystać z bieżącej wody jaka była na naszym miejscu noclegowym i umyć włosy. Na śniadanie zjedliśmy quesadille, takie jak na kolację i wyruszyliśmy do pierwszego miasta, które mieliśmy zwiedzać od kilku dni – Santanderu. Targ rybny w Santander Zaparkowanie poszło nam dość gładko. […]

Czytaj więcej...
Eurotrip #84 Oceaniczne gejzery

 Obudziliśmy się chwilę po godzinie 8:00. Postanowiliśmy, że poczekamy do otwarcia łazienek i pryszniców (według rozpiski od 11:30), więc po śniadaniu i spakowaniu busa zabraliśmy się za pracę. Niestety, o 11:30 łazienki były nadal zamknięte (mimo iż wczoraj otwarto je tuż po godzinie 11:00). Postanowiliśmy trochę poczekać, Hiszpanie nie słyną bowiem z punktualności. Kiedy […]

Czytaj więcej...
Eurotrip #83 Nudny dzień nad oceanem

 Obudziliśmy się chwilę przed 9:00. Pogoda dziś nie zapowiadała się najlepiej, w nocy co prawda nie padało i nie było jakoś szczególnie zimno, ale panowała duża wilgotność. Nasze pranie rano było jeszcze bardziej mokre niż wieczorem. Prognoza na dalszą część dnia zapowiadała się jednak dość optymistycznie. Z racji, że nasze pranie nie wyschło, a […]

Czytaj więcej...
Frytki belgijskie

Frytki to jeden z najważniejszych symboli Belgii. Zarówno we Flandrii, jak i Walonii, frytki belgijskie kupimy niemal we wszystkich lokalach i budkach, nazywanych z francuskiego friteries lub z niderlandzkiego frietkot lub frituur. Grube, chrupiące frytki, podawane są jako samodzielna potrawa, z przeróżnymi (opartymi zazwyczaj na majonezach) sosami w papierowych rożkach (cornet de frites lub puntzak) lub […]

Czytaj więcej...
Sos Samurai

Sos Samurai to niezwykle popularny w Belgii ostry sos, podawany jako dodatek do frytek belgijskich, kanapek oraz wielu innych dań, takich jak kebaby. W Belgii znajdziemy sos Samurai na półkach w każdym sklepie. Jest bardzo popularny, produkuje go wiele firm, których produkty różnią się od siebie nieco smakiem oraz poziomem ostrości. Niestety, w Polsce trudno […]

Czytaj więcej...
Eurotrip #82 Oviedo – miasto cydru

 Dziś wstaliśmy znowu trochę później, praktycznie równo ze wschodem słońca, około 8:30. Noc była dość ciepła, na pewno dużo cieplejsza niż kilka ostatnich. Przygotowaliśmy śniadanie, spakowaliśmy rzeczy i ruszyliśmy w kierunku Oviedo. Stolica Księstwa Asturii Asturia to jedna ze wspólnot autonomicznych Hiszpanii, która posiada swojego własnego księcia, a właściwie księżną. Tytuł księcia lub księżnej […]

Czytaj więcej...
Eurotrip #81 Na łonie natury

 Dziś wstaliśmy trochę później niż ostatnio, pogoda nam się trochę zepsuła i gdy rano około 7:30 zobaczyliśmy, że nie dość, że jest ciemno, to jest jeszcze mgła, postanowiliśmy wyłączyć budzik i iść dalej spać. Wstaliśmy trochę przed 9:00, było już jasno, ale niestety mgła nadal nie ustępowała. Zjedliśmy śniadanie, Kasia umyła włosy i wyruszyliśmy […]

Czytaj więcej...
Eurotrip #80 (Nie) najpiękniejsza plaża Hiszpanii

 Dziś pierwszy raz od dawna obudziliśmy się przed wschodem słońca. Dziwnie jest trochę wstać o 6:50, gdy za oknem jest jeszcze zupełna noc, doskonale widoczne gwiazdy i księżyc. Od razu wziąłem się za gotowanie ryżu i odgrzewanie wczorajszego chili con carne. W ciągu kilkudziesięciu minut zaczęło robić się coraz jaśniej, śniadanie jedliśmy jednak jeszcze […]

Czytaj więcej...