Nadszedł czas, aby opuścić dom Agaty i Michała i ruszyć dalej. Po drodze do Holandii, odwiedziliśmy Doel – opuszczone miasto (prawdopodobnie mieszkają w nim pojedyncze rodziny), które jest miejscem lubianym przez ulicznych twórców. Miasto znajduje się nieopodal elektrowni atomowej i najstarszego belgijskiego murowanego wiatraka. Chcieliśmy opowiedzieć o nim więcej we vlogu, ale wiatr przeszkadzał i […]
Czytaj więcej...
Dzisiaj Q&A, czyli pytania i odpowiedzi 😀 Odpowiadamy na wszystkie pytania, które zadawaliście pod odcinkiem o nudnym dniu nad oceanem. Jeżeli nasze odpowiedzi nie są wystarczająco wyczerpująco lub chcecie dowiedzieć się czegoś jeszcze, śmiało pytajcie 🙂
Czytaj więcej...Miałam ostatnio WOLNE 😉 Nie wiem czy zauważyliście różnicę, ale…NIE MONTOWAŁAM odcinka o Grand Video Awards, ale zrobił to Michał, u którego byliśmy 😀 Dzisiejszy odcinek został zmontowany przez naszego kolegę Karola 😀 Dziękujemy! A tego dnia zwiedzaliśmy bardzo urokliwe miasto ze średniowieczną zabudową – Bruggię, spełniliśmy marzenie z listy, a na koniec Michał z […]
Czytaj więcej...Naprawiliśmy busa, byliśmy w sklepie z dziwnymi rzeczami, a wieczorem bawiliśmy się w wirtualnej rzeczywistości 😉
Czytaj więcej...Dzisiejszy odcinek jest wyjątkowy, z dwóch powodów 😉
Czytaj więcej...No i w końcu nie odpalił.
Czytaj więcej... Wiedzieliśmy, że taka sytuacja wcześniej czy później się wydarzy, dlatego nie byliśmy szczególnie zaskoczeni.
Czytaj więcej... Tego dnia udaliśmy się do Bordeaux, gdzie znaleźliśmy znajomo wyglądający posąg 😉 Co on tam robi? Kto go wykonał? Dowiecie się z vloga 😀
Czytaj więcej... Dziś była chyba najbardziej deszczowa noc podczas całej naszej dotychczasowej podróży. Lało jak z cebra, ale co jakiś czas przestawało, aby po parunastu minutach znów mocno padać. Generalnie odgłosy drogi, samochodów, itp. nie przeszkadzają mi raczej w śnie, dziś nie spało się jednak zbyt dobrze. Obudziliśmy się około godziny 8:00, ale ciągle padało. Około […]
Czytaj więcej... Dziś wstaliśmy dość późno i zbieraliśmy się dość niemrawo, w międzyczasie montując odcinek oraz pisząc artykuły. Z miejsca noclegowego wyjechaliśmy dopiero około godziny 12:00. Rano pogoda zapowiadała się bardzo dobrze, chwilę przed wyjazdem coś zaczęło się jednak psuć. Pożegnanie z oceanem Po kilkunastu minutach dojechaliśmy do San Sebastian, które pooglądaliśmy trochę z okien samochodu. […]
Czytaj więcej...