Dziś wstałem o godzinie 10:00, to chyba rekord jeśli chodzi o wyprawę. Kasia była już jakiś czas na nogach. Woda zatankowana wczoraj na stacji śmierdziała trochę chlorem, uznaliśmy więc, że nie nadaje się do picia. Z racji braku wody spakowaliśmy busa i wyruszyliśmy do sklepu na małe zakupy. Peniscola Naszym kolejnym celem była piękna […]
Czytaj więcej...
W nocy było dość chłodno, ale dużo cieplej niż wczoraj czy przedwczoraj. Poranek był jednak bardzo ładny i słoneczny, od razu wybraliśmy się więc do morza! Jajecznica z chorizo i tortilla de patatas Po złożeniu łóżka, Kasia przystąpiła do montażu vlogów, a ja do przygotowywania śniadania oraz obiadu. Na śniadanie zjedliśmy jajecznicę z chorizo […]
Czytaj więcej... Dziś było jeszcze zimniej niż wczoraj! Pobudka, pakowanie i około 10:00 siedzieliśmy już w busie. Do Andory mieliśmy tylko kilkadziesiąt kilometrów, była to jednak droga bardzo kręta i pod górę. Niestety, przez mgłę nie było widać szczytów. Trasa przypominała nam Norwegię. Tuż po przekroczeniu granicy, naszym oczom ukazało się małe miasto z centrum handlowym. […]
Czytaj więcej... To była najchłodniejsza noc podczas całej wyprawy. Kiedy obudziliśmy się około 7:00, za oknem było mniej niż 10 stopni. Spaliśmy z zamkniętymi oknami i szyberdachem, w śpiworach. To przyjemna odmiana od upału, który towarzyszył nam jeszcze niedawno. Mimo wszystko wolę jak jest ciepło – jeden chłodny dzień jest okej, ale nie chciałbym, aby taka […]
Czytaj więcej... Noc była wspaniała! Pierwsza od wielu dni kiedy nie było duszno i bardzo gorąco. Strefa piknikowa była bardzo spokojna, samochody zaczęły się tu pojawiać dopiero rano i to w liczbie tylko kilku. Nie zbieraliśmy się jakoś specjalnie szybko, ja siedziałem w łóżku i przygotowywałem relacje, a Kasia zajęła się śniadaniem – kaszą kuskus, której […]
Czytaj więcej... Z racji, że wczoraj wieczorem nie mieliśmy okazji zobaczyć flamingów, postanowiliśmy wybrać się na polowanie (takie, aby je obejrzeć, nie aby do nich strzelać) rano. Wstaliśmy sam nie wiem o której, ale mniej więcej równo ze słońcem i poszliśmy w kierunku wody. Po paru chwilach na horyzoncie ukazały nam się lecące w oddali flamingi. […]
Czytaj więcej... Rano koło naszego busa co chwilę ktoś przebiegał. Francuzi prowadzą bardzo aktywny tryb życia, co można zaobserwować już po pierwszym dniu wizyty w tym kraju. Szczególnie dużo ludzi lubi biegać, robią to zarówno osoby młode, w średnim wieku, jak i osoby starsze. Z racji, że nie mieliśmy warunków do gotowania, szybko złożyliśmy busa i […]
Czytaj więcej... Wstaliśmy kilkanaście minut przed 7:00. Złożyliśmy busa tak, aby był przygotowany do jazdy i wyruszyliśmy na zwiedzanie Monako. Niestety, jeszcze przed wyjściem zasmucił nas sms od operatora telefonicznego, który informował o tym, że wykorzystaliśmy dane mobilne za 240 zł. Wieczorem łapała nam sieć francuska, rano ta z Monako! Za sprawdzenie poczty, Facebooka i wykorzystanie […]
Czytaj więcej... Obudziliśmy się tuż po wschodzie słońca. Kasia od razu poszła pływać, następnie wzięła się za jogę, na którą wcześniej nie było czasu. Przedpołudnie spędziliśmy podobnie jak wczoraj, pracując i robiąc sobie co dwie godziny przerwy na morze. W drodze do Monako Po prawie dwóch tygodniach spędzonych we Włoszech, przyszedł czas opuścić Italię. Wzdłuż wybrzeża […]
Czytaj więcej... Ze snu zbudziły nas ostre promienie słońca. Obudziliśmy się kilka metrów od morza, w najlepszym dotychczasowym noclegu. Od razu przebraliśmy się w stroje kąpielowe i ruszyliśmy do wody, aby się trochę schłodzić. Przed 8:00 na plaży niemal nie było ludzi. Biuro 10 metrów od morza Następnie ogarnęliśmy busa i usiedliśmy do pisania relacji oraz […]
Czytaj więcej...