Dziś pierwszy raz od dawna obudziliśmy się przed wschodem słońca. Dziwnie jest trochę wstać o 6:50, gdy za oknem jest jeszcze zupełna noc, doskonale widoczne gwiazdy i księżyc. Od razu wziąłem się za gotowanie ryżu i odgrzewanie wczorajszego chili con carne. W ciągu kilkudziesięciu minut zaczęło robić się coraz jaśniej, śniadanie jedliśmy jednak jeszcze […]
Czytaj więcej...
Dziś spało nam się zdecydowanie lepiej niż wczoraj, odpowiednie przygotowanie do zimnej nocy poskutkowało. Kasi śniło się, że po naszym obozie chodzą niedźwiedzie, a mi, że szykujemy wyprawę busową, nie pamiętam dokładnie gdzie, ale wiem, że mieliśmy przejeżdżać przez Stambuł i jechać na dwa busy w 14 osób. Z łóżka wstaliśmy około 8:30. Jak […]
Czytaj więcej... Dziś wstaliśmy trochę później, niż zakładaliśmy, ale i tak o całkiem przyzwoitej porze. Budzik nastawiony był na 7:00, ale wstaliśmy kilka minut po 8:00. Nie spało się najlepiej, bo noc była bardzo zimna, następnym razem musimy się do tego lepiej przygotować. Na śniadanie zjedliśmy kanapki z Nutellą i wyruszyliśmy dalej. Castro i galicyjska bieda […]
Czytaj więcej... Obudziliśmy się o godzinie 7:00, z racji że na dworze było jeszcze ciemno, przestawiliśmy budzik jeszcze o 40 minut. Mimo iż w nocy było dość chłodno, spało się całkiem nieźle. Dzień zaczęliśmy bardzo efektywnie, ja zająłem się pisaniem artykułów, a Kasia montażem oraz grafikami. Na śniadanie zjedliśmy kaszę kuskus, mieliśmy jeszcze ugotowane wczoraj jajka, […]
Czytaj więcej... Znów wstaliśmy dość późno, około godziny 9:00. Trzeba to zmienić, bo przez późne wstawanie tracimy za dużo dnia. Rano łazienki nadal były zamknięte, mimo iż na parkingu pojawiło się całkiem dużo samochodów oraz ludzi, którzy trochę uniemożliwiali swobodne umycie się, przez co Kasia była niezbyt zadowolona. Spakowaliśmy się i wyruszyliśmy w kierunku marketu, aby […]
Czytaj więcej... Noc upłynęła bardzo spokojnie. Wstaliśmy około godziny 9:00, gdy na niewielki parking zaczęli docierać ludzie. Na kolację zjedliśmy kanapki z tuńczykiem, majonezem i ugotowanymi wczoraj jajkami. Podobne kanapki jedliśmy we Włoszech i chodziły za nami przez ostatnie kilka dni. Dzisiejszy dzień planowaliśmy raczej dość spokojnie. Nie chcieliśmy jeszcze opuszczać Portugalii, plan był taki, że […]
Czytaj więcej... Wstaliśmy około godziny 9:00. Na śniadanie zjedliśmy kanapki z Nutellą i szybko wyruszyliśmy w kierunku Porto, po drodze zatrzymując się jeszcze w markecie, aby kupić Pastei de Nata. Te pyszne, aczkolwiek trochę słodkie Portugalskie ciasteczka, znajdują się w naszym jadłospisie już od kilku dni. Strajk taksówkarzy i trudny parking Do Porto wjechaliśmy około godziny […]
Czytaj więcej... Obudziliśmy się około godziny 10:00. Miejsce było bardzo spokojne, temperatura odpowiednia do snu, a nasze organizmy widocznie domagały się tego, aby odespać. Dzisiejszy dzień zapowiadał się raczej spokojnie, w planach było podjechanie gdzieś blisko Porto, poszukanie muszelek i pokazanie Wam jak wygląda McDonald’s w Portugalii. McDonald’s w Portugalii Po przejechaniu 150 kilometrów trafiliśmy do […]
Czytaj więcej... Poranek wyglądał niemal identycznie jak dwa dni temu. Spakowaliśmy się, poszliśmy na śniadanie i wróciliśmy, aby dokończyć pakowanie. Trochę obawiamy się o to, czy te 4 dni w hotelu nas nie zmiękczą i nie sprawią, że noclegi w busie będą trudniejsze. Zobaczymy! Największe fale na świecie Około 12:00 wyjechaliśmy z Peniche i wyruszyliśmy w […]
Czytaj więcej... Wstaliśmy parę minut po godzinie 7:00, aby zjeść na śniadanie, które podawane było od 7:30. Moja lekcja surfingu zaplanowana była na 10:30, wolałem więc zjeść trochę wcześniej. Po powrocie do pokoju, Kasia położyła się spać, a ja uznałem, że trochę popracuję, bo po południu mogę być mniej efektywny. Kolejne marzenie zrealizowane! O 10:15 wspólnie […]
Czytaj więcej...