Mołdawia to kraj, który najwygodniej zwiedza się własnym samochodem. Wielu turystów z polski ma jednak obawy przed skomplikowanymi przepisami związanymi z winietami czy złym stanem dróg. Czy warto jechać do Mołdawii samochodem? Jaki jest stan dróg i czy są one płatne? Między innymi tego dowiesz się z poniższego artykułu Jeśli wybierasz się do Mołdawii, koniecznie […]
Czytaj więcej...
Poranek Nocleg przy autostradowym parkingu przebiegł bardzo spokojnie. Na Węgrzech takie parkingi są dość często, ten był mały oraz oddalony tylko o kilka kilometrów od stacji benzynowej. W nocy nie podjeżdżało tu raczej dużo samochodów, przynajmniej nie tyle, aby nas obudzić. Wstaliśmy około 7:00 i od razu zabraliśmy się za przygotowywanie śniadania (owsianka z […]
Czytaj więcej... Poranek Miejsce noclegowe, które wybraliśmy okazało się być bardzo dobre. Rano nie było tu żadnych krów ani byków! Wstaliśmy około godziny 7:00 i byliśmy dość wyspani, mimo iż noc była duszna i gorąca. Posprzątaliśmy trochę busa, przygotowaliśmy śniadanie i około godziny 12:00 wyruszyliśmy w drogę. Wielka węgierska wyżerka Naszym celem na dziś było przejechanie […]
Czytaj więcej... Nadzieja Dziś obudziliśmy się około 7:00. Szybkie pakowanie i kilka minut po 8:00 byliśmy już u mechanika wskazanego nam przez spotkanych wczoraj chłopaków na motocyklach. Mechanik był w połowie drogi do sklepu, w którym byłem wczoraj. Nie spodziewaliśmy się, że będzie miał na stanie część, którą potrzebujemy. Postanowiliśmy jednak spróbować i w razie niepowodzenia […]
Czytaj więcej... Krowy, znowu krowy! Ten dzień miał być lepszy od poprzedniego, a obudziło nas stado krów obok naszego busa. Tym razem stado miało jednak swojego pasterza, który zasiedział się nad pobliskim jeziorem. Przesiadłem się na fotel kierowcy, odpaliłem i odjechałem kilka metrów dalej. Następnie wyszedłem i poprosiłem pasterza, aby pomógł mi przenieść stół z baniakami, […]
Czytaj więcej...Sielankowy poranek i atak byka Obudziliśmy się około 8:00. Kasia poszła umyć się do strumienia, w nocy nie było burzy, więc nasze ubrania były już niemal suche. W planach mieliśmy przeorganizować trochę rzeczy, zjeść śniadanie i ruszyć dalej, w kierunku Wesołego Cmentarza. Niestety, ten sielski poranek zakłócił atak byka na nasze obozowisko. Byk przyszedł […]
Czytaj więcej...Miejsce, w którym spędziliśmy dzisiejszą i wczorajszą noc, to jedna z lepszych miejscówek podczas tej wyprawy. Po wczorajszym seansie horroru klasy D – Czarnobyl Reaktor Strachu, obudziliśmy się dość późno, bo dopiero o godzinie 9:00. Na śniadanie Kasia znów zjadła kaszę kuskus, a ja z bułki i oliwy przygotowałem fettunty. Klasztor i lokalny festyn […]
Czytaj więcej...Deszczowy poranek Kiedy budzik zadzwonił o godzinie 7:00, a za oknem zobaczyliśmy deszcz, zdecydowaliśmy, że idziemy spać dalej. Dwie godziny później pogoda się poprawiła, dokończyliśmy artykuł o winnicy Cricova oraz zjedliśmy śniadanie. Tym razem zdecydowaliśmy się na kaszę kuskus z żurawiną. Kasia czuła się bardzo dobrze, zjadła więc też chrupkie pieczywo, które kupiliśmy wczoraj z […]
Czytaj więcej...Pożegnanie z Mołdawią Wstałem dziś wyjątkowo późno, bo dopiero około godziny 9:00. Wczoraj na początku padało, w busie było więc dość duszno i zasnąłem dopiero po otworzeniu szyberdachu. Szybko zwinęliśmy się z miejsca, w którym spaliśmy i ruszyliśmy w kierunku Bielców. Kasia trochę źle się czuła. W Bielcach zrobiliśmy zakupy i zjedliśmy śniadanie, ja […]
Czytaj więcej...