Grand Tour of Switzerland
grand tour of switzerland

Grand Tour of Switzerland to licząca 1643 km trasa turystyczna dookoła Szwajcarii, przebiegająca zarówno przez najpopularniejsze atrakcje kraju, jak i te mniej znane, ukryte gdzieś na uboczu perełki. W 2020 roku podczas naszej pierwszej podróży po Szwajcarii, w ciągu tygodnia mieliśmy okazję przejechać jej fragment we wschodniej części kraju, przejeżdżając słynne alpejskie przełęcze, odwiedzając jeden z licznych szwajcarskich lodowców, znajdującą się na liście UNESCO dzielnicę opacką St. Gallen czy okazałe zamki Bellinzony z Zamkiem Montebello na czele. W poniższym artykule podzielimy się naszymi doświadczeniami oraz praktycznymi wskazówkami dotyczącymi samochodowej podróży po Szwajcarii trasą Grand Tour of Switzerland.

roadtripbus w Szwajcarii
Grand Tour of Switzerland to trasa przystosowana dla indywidualnych turystów, którzy w większości przybywają tu swoimi samochodami, motocyklami lub rowerami.
wąska szwajcarska uliczka
Niewielkie górskie miasteczka często mają dość wąskie drogi, dlatego zazwyczaj w ich centrach panuje ograniczenie do 30 km/h.

Geneza Grand Tour of Switzerland

Nazwa Grand Tour of Switzerland inspirowana jest, popularnym szczególnie w XVII i XVIII wieku, zwyczajem odbywania przez młodych europejskich arystokratów i intelektualistów podróży do najważniejszych miast Europy, trwających około roku. Celem takich podróży było zdobycie wiedzy o świecie i kulturze, dokształcenie się oraz poszerzenie horyzontów myślowych. Podróże te obecnie uznawane są za pierwowzór tzw. gap year, czyli roku który kończący szkołę średnią lub studia poświęcają na podróże. Grand Tour był szczególnie popularny wśród Brytyjczyków i Niemców, ale nie stronili od niego również inni europejscy arystokraci. W wieku 17 lat po ukończeniu studiów na trwający 2,5 roku Grand Tour wyruszył późniejszy król Jan III Sobieski.

Zobacz krótki film, który nagraliśmy podczas wyjazdu do Szwajcarii:

Grand Tour of Switzerland powstała w 2015 roku, w celu ułatwienia podróży po kraju indywidualnym turystom podróżującym samochodem lub motocyklem. Trasa została wyznaczona tak, że przejechanie jej pozwala na poznanie Szwajcarii na wskroś. Trasa GToS przebiega przez wszystkie strefy geograficzne oraz językowe kraju. Trasa nie prowadzi przez autostrady, ale przez niewielkie malownicze drogi i miasteczka, dzięki czemu podróż pozwala rozkoszować się drogą i poznać Szwajcarię jeszcze lepiej. Grand Tour of Switzerland pod wieloma względami przypomina mi amerykańskie Route 66, która powstała w innym celu, ale dziś pełni podobne do GToS zadanie.

Atrakcje GToS

Grand Tour of Switzerland uwzględnia w sobie wszystko, co w Szwajcarii najlepsze. Wśród atrakcji znajdujących się wokół trasy są wszystkie miejsca w Szwajcarii znajdujące się na liście światowego dziedzictwa UNESCO, każdy z czterech regionów językowych kraju, miejsca ciekawe z punktu widzenia kulturowego, historycznego oraz przyrodniczego. Trasa jest bardzo różnorodna i bogata w atrakcje, które można dostosować do własnych preferencji i upodobań.

Kasia i widok na zamek Castelgrande
Jednym z ważnych punktów na trasie GToS jest stolica regionu Ticino – Bellinzona, w której znajdują się trzy wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO zamki.
dolina Morteratsch i góra Piz Albris

Przełęcze

Dla motocyklistów oraz osób, dla których droga jest celem sama w sobie, Grand Tour dostarczy wrażeń za sprawą pięciu słynnych alpejskich przełęczy, które znajdują się w jej południowo-wschodniej części. Sami mieliśmy przyjemność przejechać 3 z 5 przełęczy, a na jednej z nich nagraliśmy nawet jeden odcinek Top Gara (nasz kulinarny kanał na YouTube).

Alpejskie przełęcze na trasie GToS:

  • Flüelapass 2385 m n.p.m.
  • Julierpass 2285 m n.p.m.
  • San-Bernardino-Pass 2065 m n.p.m
  • Gotthardpass 2108 m n.p.m
  • Furkapass 2431 m n.p.m

Przełęcze, mimo sporych wysokości, nie są specjalnie wymagające jeśli chodzi o umiejętności kierowcy, dużo trudniej jeździło mi się po albańskich górach czy niektórymi drogami w Norwegii. Podróż nimi na pewno dostarczy wielu wrażeń estetycznych i będzie fajnym przeżyciem dla wszystkich, którzy lubią ładne, wijące się serpentynami drogi.

przełęcz św. gotarda
Przełęcz św. Gotarda, jedna z najniższych ale też najbardziej znanych alpejskich przełęczy w Szwajcarii.

Nasz stary samochód dał radę, ale na pewno dużo przyjemniej pokonywałoby się je mocniejszym modelem, który daje większą przyjemność z jazdy. Jednym z moich postanowień jest wrócić na te przełęcze i przejechać je kiedyś jeszcze raz, wykorzystując do tego jakiś klasyczny samochód bez dachu 🙂

Jeziora i Lodowce

Jęzor lodowca Morteratsh

Szwajcaria to kraj jezior oraz lodowców, nie mogłoby więc zabraknąć ich na trasie GToS. Trasa wiedzie wzdłuż brzegów 22 najważniejszych jezior, takich jak Jezioro Genewskie, Jezioro Badeńskie, Jezioro Zuryskie czy Jezioro Czterech Kantonów.

Podobnie jak z jeziorami, spory wybór jest w kontekście lodowców, których w Szwajcarii jest bez liku. W ramach Grand Tour odwiedzić można słynny lodowiec Aletschgletscher oraz inne mniejsze lodowce. Z racji, że Grand Tour odwiedzaliśmy w szczycie sezonu turystycznego, zdecydowaliśmy się na odwiedzenie trochę mniej popularnego, ale równie interesującego lodowca Morteratsch. Jeśli też chcielibyście go odwiedzić, to w artykule o Lodowcu Morteratsch znajdziecie informacje praktyczne takie jak dojazd, ale również dużo zdjęć, historię lodowca a także związaną z nim legendę.

Lago Maggiore w Locarno
Najniższym punktem Grand Tour of Switzerland jest Lago Maggiore w kantonie Ticino. Jezioro znajduje się na granicy Włoch oraz Szwajcarii, możemy więc np. z Locarno udać w rejs do Italii.
Szwajcaria jest bardzo ciekawa pod kątem przyrodniczym i widokowym. Właściwie gdzie się nie obejrzycie czeka Was piękny widok!
lodowiec morteratsch
trasa na lodowiec Morteratsch

Miasta

Na trasie GToS znajdują się też wszystkie najważniejsze miasta Szwajcarii. Miłośnicy zwiedzania miast powinni wybrać północną oraz zachodnią część trasy, na której znajdują się między innymi Bazylea, Berno, Genewa, St. Gallen oraz Zurych. Wschodnia część trasy pozwala odwiedzić najważniejsze szwajcarskie kurorty St. Moritz oraz Davos, słynące z odbywającego się tam co roku Forum Ekonomicznego. Ciekawostką jest również fakt, że częścią Grand Tour of Switzerland jest też Liechtenstein oraz jego stolica – Vaduz. Liechtenstein jest mocno powiązany ze Szwajcarią między innymi unią celną i monetarną. Jeśli chcielibyście wybrać się do Liechtensteinu to zapraszamy do naszego artykułu z trasą zwiedzania Vaduz w jeden dzień.

jedna z rzeźb
Głowa Afrykańskiego Króla autorstwa Gunthera Stillinga – jedna z licznych rzeźb znajdujących się w Vaduz.
St. Gallen
Posiadające piękną zabytkową starówkę St. Gallen jest jednym z najstarszych szwajcarskich miast. Jego dzielnica opacka wpisana jest też na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
miasteczko st Gallen
budynki st Gallen
Locarno i jedna z jego urokliwych uliczek.
locarno

Miejsca z listy UNESCO

Podróżując GToS mamy okazję zobaczyć wszystkie 12 punktów wpisanych na listę światowego dziedzictwa znajdujące się w Szwajcarii. My, podczas naszej tygodniowej podróży po wschodniej części kraju, odwiedziliśmy wpisane na listę UNESCO Opactwo Sankt Gallen oraz Zamek Montebello w Bellinzonie, z okien samochodu podziwialiśmy też elementy szwajcarskiego obszaru tektonicznego Sodona oraz biegnące nad drogą tory wpisanych na listę UNESCO w 2008 roku Kolei Retyckiej.

zamek montebello w belinzonie
Zamek Montebello w Bellinzonie, jedna ze szwajcarskich perełek wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Fotospoty GToS

Na trasie Grand Tour znajduje się 56 czerwonych fotospotów, które przypominają nam jaką trasą jedziemy i których „kolekcjonowanie” może być fajną zabawą.

Wszystkie fotospoty to eleganckie, wykonane z metalu tarcze Grand Tour, które różnią się jedynie podpisem w górnej części tarczy. Fotospoty umieszczone zostały wszędzie tam, gdzie rozciąga się piękny widok na jakiś z punktów czy obiektów trasy. Większość fotospotów jest dostępna drive-thru, są jednak takie, do których będziemy musieli wejść lub wjechać kolejką.

Grand Tour of Switzerland – informacje praktyczne

Noclegi na trasie Grand Tour of Switzerland

Wyjeżdżając do Szwajcarii nie chcieliśmy być ograniczeni przez wcześniej zarezerwowane noclegi. Plan podróży z założenia miał być elastyczny i chcieliśmy dostosowywać tempo zwiedzania do panujących w danym momencie potrzeb oraz czynników takich jak pogoda. Jednym z założeń było oczywiście to, że GToS mamy pokonywać etapami i każdego dnia mamy spać w innym miejscu. Wiedzieliśmy, że chcemy spać na campingach, ale nie mieliśmy ustalonych konkretnych miejsc, a noclegów mieliśmy szukać z dnia na dzień.

mapa grand tour of switzerland

Takie założenie było trochę ryzykowne, bo podróż odbywaliśmy w lipcu, czyli w szczycie sezonu turystycznego, ale ostatecznie okazało się być trafione. Życie zweryfikowało nasze plany już na samym początku, kiedy okazało się, że w północno-wschodniej części Szwajcarii, od której mieliśmy zaczynać podróż, jest bardzo deszczowa pogoda i ma poprawić się dopiero za 2-3 dni. W poszukiwaniu słońca pojechaliśmy więc do ciepłego, włoskojęzycznego regionu Ticino, którego na początku nie mieliśmy w planach odwiedzać.

Szczególnie na wschodzie Szwajcaria ma niskie zanieczyszczenie światłem, dzięki czemu podczas noclegów w bardziej ustronnych miejscach powinno towarzyszyć nam piękne rozgwieżdżone niebo. My niestety nie mieliśmy szczęścia co do chmur, które zasłaniały nam część Drogi Mlecznej.

Noclegów zgodnie z założeniami szukaliśmy z dnia na dzień. Campingów szukaliśmy za pomocą strony ACSI Eurocampings (2 noclegi), Map Google (3 noclegi) oraz Booking. Na tym ostatnim znaleźliśmy tylko jeden nocleg, był to jedyny nocleg, który nie był na campingu, ale w dość specyficznej agroturystyce obok niego. Nocleg na słomie był w tej samej cenie, co klasyczny camping, a że nikt z nas wcześniej nie miał okazji doświadczyć niczego podobnego, zdecydowaliśmy się zaryzykować. Był to nasz najsłabszy, a zarazem najdroższy nocleg (ok. 420 zł za 4 osoby), ale na pewno będziemy długo go wspominać z uśmiechem na ustach, bo rzeczywiście było to coś nietypowego.

Ze względu na duże obłożenie w szczycie sezonu nie mogliśmy być bardzo wybredni, więc campingi na których spaliśmy różniły się od siebie lokalizacją, standardem oraz ceną. Często dzwoniąc na jakiś camping okazywało się, że nie ma tam wolnych miejsc, więc musieliśmy próbować z kolejnym i kolejnym. Za każdym razem jednak udawało się znaleźć wolny camping w okolicy. Średnia cena jaką płaciliśmy za nocleg (jeden bus + jeden namiot + cztery osoby) wynosiła ok. 300 zł za całość (ok. 75 zł za osobę), co na warunki szwajcarskie jest bardzo dobrą ceną.

jezioro w dolinie
Na Campingu Morteratsch można poczuć się jak podczas noclegu na dziko.

Nie zauważyliśmy dużych różnic jeśli chodzi o wpływ ceny na standard. Większe znaczenie ma tu lokalizacja i region, w którym znajduje się camping. Nasz najtańszy nocleg na Campingu Bächli, niedaleko St. Gallen kosztował 200 zł za całą grupę, a sam camping był jednym z lepszych przez nas odwiedzonych. Z kolei najdroższy, znaleziony przez booking nocleg w Agroturystyce La Finca w regionie Ticino, kosztował dwa razy tyle i mimo dobrych ocen na bookingu (średnia 8,2/10) oceniamy go najgorzej ze wszystkich.

Najlepszy odwiedzony przez nas camping to czterogwiazdkowy Camping Morteratsch, znajdujący się tuż przy wejściu na trasę na Lodowiec Morteratsch. Jest to jeden z najładniej położonych campingów jakie widziałem, a sekcje dla namiotów umieszczone między drzewami nad samym jeziorem sprawiają, że można się tu poczuć jak podczas nocowania na dziko, z pełnymi udogodnieniami campingu. Camping cieszy się dużą popularnością, a cena za 4 osoby, samochód i namiot to około 400 zł / noc.

Hotele i pensjonaty

Oprócz campingów na trasie znajduje się również bardzo dużo hoteli i pensjonatów. Różnorodność jest ogromna – hotele ze spa, klasyczne agroturystyki czy nowoczesne designerskie hotele i glampingi. Szczególnie urokliwe wydają się dla nas te znajdujące w małych miasteczkach ze ścisłą zabudową oraz te stojące niekiedy samotnie przy drodze sprawiające, że Grand Tour of Switzerland przypomina nieco Route 66.

Z racji, że założenia naszej podróży były campingowe, to ani razu nie spaliśmy w hotelach ani pensjonatach. Z analizy sytuacji na bookingu widać było jednak, że w sezonie dużo łatwiej jest znaleźć miejsce w hotelu, niż na campingu. Decydując się na nocleg w hotelu musimy jednak liczyć się z tym, że ceny mogą być sporo wyższe.

Przepisy drogowe i winiety w Szwajcarii

Do kierowania samochodem w Szwajcarii wystarczy polskie prawo jazdy oraz ubezpieczenie. Do przekroczenia granicy nie jest potrzebny paszport. Przepisy drogowe w Szwajcarii są zbliżone do tych panujących w pozostałych europejskich krajach, a znaki i ich znaczenie nie różnią się od swoich odpowiedników w Polsce.

przełęcz gotharda
Przełęcz św. Gotharda, fot. Mikołaj Teperek
szwajcarska droga

W porównaniu do przepisów panujących w Polsce, największymi różnicami jest dużo większe znaczenie pieszych na przejściach (podobne jak w krajach Skandynawskich czy Niemczech) oraz fakt, że przed fotoradarami nie ma znaków ostrzegających. W połączeniu z bardzo wysokimi mandatami za przekroczenie prędkości w Szwajcarii szczególnie warto przestrzegać ograniczeń.

Więcej informacji o przepisach drogowych, mandatach oraz mnóstwo informacji dla kierowców znajdziecie w artykule Samochodem do Szwajcarii – co warto wiedzieć.

winieta w szwajcarii
Szwajcarska winieta na rok 2020.

Winiety

W Szwajcarii na autostradach i drogach szybkiego ruchu obowiązują winiety. Grand Tour of Switzerland w większości wiedzie po drogach, które winiety nie wymagają, ale trzymanie się tylko tych dróg podczas całej podróży może być niemożliwe, dlatego według nas podczas podróży warto kupić roczną winietę, która kosztuje 40 franków (ok. 160 zł). Więcej informacji na temat winiet znajdziecie w naszym artykule Winiety w Szwajcarii.

Jeśli nie chcecie kupować winiety, to w celu omijania dróg, na których jest wymagana najlepiej używać Map Google, które dobrze radzą sobie z ich omijaniem.

Ograniczenia dotyczące samochodu

Grand Tour of Switzerland to droga przystosowana do wszystkich standardowych samochodów, kamperów oraz motocykli. Należy przy tym pamiętać, że jest to trasa, która w całości otwarta jest jedynie latem, bo od później jesieni nawet do końca wiosny część trasy może być zamknięta z powodu opadów śniegu.

julienpass znak o przełęczy
Znak informujący w kilku językach o tym czy pobliska przełęcz górska Julierpass jest otwarta.

Mieliśmy okazję przejechać przez 3 z 5 znajdujących się na GToS przełęczy i nasz samochód mimo sędziwego wieku oraz niewielu koni mechanicznych (1994 r., silnik 2.4d, 68 km), dał sobie radę na stromych podjazdach.

Jeśli chodzi o ograniczenia drogowe, to na trasie znajduje się 18 miejsc, gdzie ograniczona jest maksymalna wysokość, szerokość oraz waga pojazdu. Ograniczenia te będą dotyczyć raczej sporych kamperów (3 miejsca na trasie, gdzie maksymalna wysokość jest niższa niż 3 metry i trzy ograniczenia do 3,5 tony).

W takich miejscach zawsze wyznaczone są objazdy (zazwyczaj głównymi drogami lub autostradami), więc podróżujący nawet dużymi pojazdami campingowymi, o ile nie będą to pełnowymiarowe autobusy, nie powinni się martwić.

Internet w Szwajcarii

Jadąc do Szwajcarii lepiej nie korzystać z Internetu, który oferuje nasz operator komórkowy. Szwajcaria nie jest w UE i nadal obowiązuje tu roaming, przez co nawet krótkie korzystanie z Internetu może kosztować nas nawet kilkaset złotych.

internet mobilny w Szwajcarii
Podczas naszego wyjazdu korzystaliśmy z sieci Sunrise i byliśmy zadowoleni zarówno z zasięgu, jak i prędkości Internetu. Sieć nie należy do najtańszych (2,5 franka dziennie), ale cieszy się popularnością ze względu na dobry zasięg.

Najlepszym rozwiązaniem problemu Internetu w Szwajcarii jest zakup lokalnej karty sim. W każdym mieście bez problemu dostaniemy startery prepaid, które najczęściej są bezpłatne. Taki starter powinniśmy doładować odpowiednią kwotą. Jeśli chcemy bardzo intensywnie korzystać z Internetu to na tygodniowy wyjazd potrzebne będzie doładowanie 20 franków (ok. 80 zł), które pozwoli nam korzystać z nielimitowanego Internetu, rozmów oraz smsów w Szwajcarii (taka usługa w większości sieci kosztuje 2 – 2,5 franka dziennie). Jeśli podróżujemy samochodem to warto kupić wcześniej samochodowy router wi-fi, który pozwoli korzystać z Internetu jednocześnie wszystkim uczestnikom wyjazdu.

Jeśli z Internetu zamierzamy korzystać w niewielkich ilościach (Mapy Google, portale społecznościowe, itp.) w zupełności wystarczy tańszy pakiet. Ceny pakietów zawierających 1-3 GB Internetu i mających 30 dni ważności to zazwyczaj od 5 do 15 franków.

Podsumowanie

Grand Tour of Switzerland jest tak bogata w atrakcje, że łatwo z nimi przesadzić planując wyjazd. Moja rada jest taka, aby wybrać sobie fragment trasy i po prostu dać ponieść się drodze!

Wschodnią część Grand Tour of Switzerland przejechaliśmy podczas pierwszej podróży po Szwajcarii i musimy przyznać, że ta trasa nas kupiła. Mimo iż pokonaliśmy jedynie kilkaset kilometrów, w krótkim czasie mieliśmy okazję zobaczyć Szwajcarię z kilku różnych perspektyw i poznać jej różnorodność, która bardzo nas zaskoczyła. Szwajcaria to kraj, w którym można oglądać ośnieżone górskie szczyty czy lodowce oraz palmy i śródziemnomorską roślinność, to kraj w którym znajdziemy urokliwe, barwne miasteczka i zachwycimy się dziką, majestatyczną przyrodą. Grand Tour pozwala zobaczyć tak naprawdę nie jedną, ale wiele różnych Szwajcarii.

My na Grand Tour na pewno jeszcze wrócimy.

Materiał powstał we współpracy ze Szwajcarską Organizacją Turystyczną.

rzeka lodowcowa
widoki w Szwajcarii
góry we mgle

Komentarze

Komentarzy