Eurotrip #26 Najbardziej kozacka jaskinia Europy

Poranek

Wstaliśmy trochę później, niż planowaliśmy. Noc była dość chłodna, spało się więc bardzo dobrze. Około 9:00, spakowani wyruszyliśmy w kierunku jaskini, którą znalazłem wcześniej. Nagraliśmy tam sporo fajnych ujęć… tzn. myślałem, że nagraliśmy, bo kamera się nie włączyła. Ależ się przez to zdenerwowałem!

Około 10:00 wyruszyliśmy w kierunku Jaskiń Postojna, największej przyrodniczej atrakcji Słowenii, gdzie mieliśmy zarezerwowane wejście na godzinę 11:00.

Najlepsza jaskinia Słowenii

Postojna, nazywana królową europejskich jaskiń, to bez wątpienia najlepsza jaskinia, jaką dotychczas widziałem. Zwiedzanie trwa około 1,5 godziny (około 4,5 kilometra z czego 3 pokonuje się kolejką elektryczną), w tym czasie przenosimy się do zupełnie innego świata. Główną atrakcją jaskini jest Odmieniec Jaskiniowy, tzw. Human Fish.

W drodze do Wenecji

Po zwiedzaniu jaskini, przyszedł czas na ostatnie zakupy oraz  tankowanie w Słowenii (paliwo we Włoszech jest około 1 zł za litr droższe). Dziś również wybraliśmy Hoffera, gdzie kupiliśmy rzeczy na kanapki, rzodkiewki i niesłychanie dobre czekoladki.

Po przekroczeniu granicy z Włochami, zjechaliśmy z autostrady w boczną drogę. Autostrady we Włoszech są dość drogie (około 10 euro za 100 kilometrów) i są płatne odcinkowo. Z racji, że nasz bus i tak nie osiąga zawrotnych prędkości, lepiej dla nas było jechać trochę wolniej bezpłatną drogą, niż płacić za autostradę.

Około 17:30 dotarliśmy do miejsca, gdzie mamy spędzić kolejne trzy noce, tym razem będzie to camping. Nigdy, z wyjątkiem jednego noclegu podczas pierwszego wyjazdu w 2015 roku, nie byliśmy na campingu. Z Karoliną odpowiedzialną za promocję Campingu Gardenia Paradise spotkaliśmy się przypadkiem podczas Poznańskich Targów Turystycznych, na których prowadziłem szkolenie. Z racji, że na naszej stronie mamy dział związany z recenzjami hoteli oraz hosteli Karolina zaproponowała nam, że jeśli będziemy w okolicy możemy wpaść i zrobić recenzję campingu, dla którego pracuje.

Wzięliśmy prysznic i zrobiliśmy pranie, a następnie Karolina oprowadziła nas po campingu. Camping Garden Paradiso to małe miasto, na kilkuset parcelach przebywa około 4 tysięcy osób. Są tu ulice, sklepy, restauracje i bary. Wspólnie poszliśmy też na kolację, gdzie wszyscy zamówiliśmy pizzę. Jeśli Wy chcielibyście poczuć trochę Italii w swoim domu, koniecznie wypróbujcie przepisy z naszego działu Pizza, gdzie znajdziecie przepis na ciasto do włoskiej pizzy oraz wiele inspiracji.

Dziś przejechaliśmy 187 kilometrów. Wyjątkowo czyści (przed pójściem spać wzięliśmy prysznic jeszcze raz) położyliśmy się spać około godziny 1:00.

Komentarze

Komentarzy