Trzeba szczerze przyznać, pobyt na Erasmusie nas zmiękczył. Dzień 34 zaczęliśmy od pobudki o godzinie 7, nie wszystkim jednak udało się od razu wstać. Zbieranie się było rekordowo długie, wyjechaliśmy bowiem o 9:25, bo jak na miejsce, gdzie za wiele nie ma do roboty, ten czas jest bardzo słabym wynikiem. Do błotnych wulkanów, które były […]
Czytaj więcej...
Wstaliśmy z Wojtkiem około 7:30. Spaliśmy dobrze, bo noc była trochę chłodniejsza i tym razem nie budziło nas gorąco. Zrobiłam poranną jogę w towarzystwie dziewczyn z Rosji, a Wojtek w tym czasie pisał relację z poprzednich dni. Spakowaliśmy się i poszliśmy na śniadanie. Ostatnio coraz bardziej brakowało nam życia w drodze. Zbyt długo już przebywaliśmy […]
Czytaj więcej...Każdy kolejny dzień upływa nam chyba nieco szybciej. Już od tygodnia jesteśmy na Erasmusie, który właśnie dobiega końca. Od kilku dni wyraźnie tęskno nam do życia w drodze. Coraz śmielej zaczynamy myśleć o naszych planach na najbliższe dni oraz planować co wkrótce zobaczymy. Dzień 31 Rano na zajęciach kończyliśmy rozgrywać stworzone przez nas wcześniej gry. Po […]
Czytaj więcej...Dni na Erasmusie lecą bardzo szybko. Zanim spostrzegliśmy, byliśmy już nie tylko na półmetku, ale już prawie na końcówce wymiany młodzieżowej. Wszystkie dni sporo się od siebie różnią, ale ze względu na stałe godziny i powtarzalność zajęć potrafią się między sobą zacierać. Dzień 28 Ten dzień zaczęliśmy dość aktywnie. Początkowo Phill i Neeigle poprowadzili warsztaty […]
Czytaj więcej...Trzy dni na Erasmusie zleciały bardzo szybko. Dziś prezentujemy wam zbiorczą relację z każdego z nich. We wstępie postaramy się też wyjaśnić, na czym polegają wymiany młodzieżowe w ramach programu Erasmus+. Erasmus+ Youth Exchange Projekt, w którym bierzemy udział obecnie w Warnie jest częścią programu Erasmus+. Finansowany jest przez podatników krajów Unii Europejskiej, a jego […]
Czytaj więcej...Dwudziesty czwarty dzień rozpoczęliśmy dość późno, większość wstała dopiero około godziny 9. O 10:30 byliśmy umówieni na śniadanie. Pani Mariela tym razem również przygotowała je w sposób tradycyjny. Na śniadaniu były między innymi banica, czyli rodzaj zapiekanego ciasta z serem sirine w środku (coś podobnego nieco do burka, o którym przeczytać możecie w artykule Co […]
Czytaj więcej...Ależ ten czas leci! To już 23 dzień wyprawy. Noc upłynęła nam dość ciekawie. Niedaleko nas dość długo toczyła się impreza w jednym kamperze, muzyka grała dość głośno, co przeszkadzało niektórym członkom ekipy spać. Mi nie robiło to różnicy, mimo iż mam dość płytki sen nie mam problemów z zaśnięciem gdzieś w głośnym miejscu, jak […]
Czytaj więcej...Dzisiaj wstaliśmy około godziny 7:30. Zebranie się nie zajęło nam zbyt wiele czasu, co w końcu można robić w polu? Noc upłynęła nam spokojnie, chociaż Asi śniło się, że obok jej namiotu leży wściekły koń. We śnie Klaudia poinformowała ją, że koń, mimo iż jest wściekły, to nie jest niebezpieczny. Następne Asia uciekała przed kimś […]
Czytaj więcej...Kolejny dzień wyprawy rozpoczęliśmy dosyć leniwie, planowaliśmy godzinę pobudki na 8, co i tak było dość późną porą. Kiedy obudziliśmy się z Kasią, w obozie nie widzieliśmy jeszcze nikogo, jak się okazało wszyscy dopiero wstawali. Nie spieszyliśmy się za bardzo ze wszystkim, ponieważ do klasztoru, który mieliśmy odwiedzić mieliśmy jedynie około 14 kilometrów. Na śniadanie […]
Czytaj więcej...Dwudziesty dzień wyprawy mogliśmy zacząć nietypowo. Już wczoraj zaplanowaliśmy, że będzie to dzień odsypiania i wstajemy nie wcześniej, niż o godzinie 9. Dziś z Kasią wyjątkowo nie spaliśmy w busie, tylko na jednym z udostępnionych nam łóżek. Obudziłem się około dwóch godzin wcześniej, po tylu dniach łatwo przyzwyczaić się do wczesnego wstawania. Wiedząc jednak, że […]
Czytaj więcej...