W obozie Dziewiątego dnia wyprawy wstaliśmy z Wojtkiem trochę później. Reszta ekipy poszła na Korab, my biorąc pod uwagę naszą kondycję oraz braki sprzętowe postanowiliśmy odpuścić. Ogarnęliśmy trochę bagaże, pozabieraliśmy rzeczy z bagażnika dachowego, bo zaczęło padać. Było zimno i wiał silny wiatr. Zjedliśmy na śniadanie kanapki z dżemem i Wojtek później otworzył jeszcze sezamki. […]
Czytaj więcej...
Kosowo to najmłodsze państwo w Europie. Uznawane jedynie przez nieco ponad połowę państw ONZ oraz przez większość krajów Unii Europejskiej. Kosowo silnie powiązane jest z sąsiednią Albanią, wszak Albańczycy stanowią około 90% jego mieszkańców. O Kosowie w powszechnie wiadomo niewiele, nie jest to kierunek zbyt często wybierany przez turystów. Odwiedzając Kosowo postanowiliśmy sprawdzić jak wyglądają ceny […]
Czytaj więcej...Dzisiaj wyjątkowo zebraliśmy się trochę później, dlatego, że Wojtek był zmęczony i chciał trochę odespać. Ja i reszta ekipy mamy o tyle lepiej, że możemy się zdrzemnąć w samochodzie podczas jazdy. Teoretycznie ja też mogłabym prowadzić, bo już przyzwyczaiłam się do jazdy busem, ale Wojtek ma więcej doświadczenia, a tu co trochę trafiają się różne […]
Czytaj więcej...To już siódmy dzień wyprawy! Tydzień minął jak z bicza strzelił, wydaje się, że jeszcze niedawno zwiedzaliśmy Budapeszt z Zygmuntem czy spaliśmy na jednej z plaż Dunaju, a teraz piszę tę relację z plaży na północy Albanii. Dzisiejszego dnia obudziło nas słońce, wstaliśmy około 6:30. Mimo iż w Czarnogórze nie można nocować „na dziko” to […]
Czytaj więcej...Szósty dzień wyprawy rozpoczęliśmy wyjątkowo wcześnie. Pobudka około 5:30, tuż po wschodzie słońca, ugotowanie kawy i herbaty oraz zjedzenie na śniadanie jednej pizzy, która została z wczoraj zajęło nam jednak dość długo. Może to zasługa łazienki z ciepłą wodą pod nosem? Wyjechaliśmy o godzinie 7:05, jako pierwszy cel obraliśmy sobie sklep oraz skrzynkę pocztową, o […]
Czytaj więcej...Dzień 5 rozpoczęliśmy zgodnie z planem około godziny 6. Tym razem w planach było śniadanie w samochodzie, które miało pozwolić nam na dotarcie do oddalonego o około 40 kilometrów od naszego noclegu Mostaru, zanim jeszcze będzie tam rzesze turystów. O 7:05 siedzieliśmy już w samochodzie i w ciągu 30 minut znaleźliśmy się w Mostarze. Mostar […]
Czytaj więcej...Czwarty dzień naszej podróży rozpoczęliśmy, zgodnie z planem, pobudką około godziny 6. Aby oszczędzić czas zdecydowaliśmy się, że w drodze do Sarajewa, która miała liczyć około 30 kilometrów, znajdziemy piekarnię i spróbujemy burka z mięsem. Piekarnię udało się znaleźć dość szybko. Kupiliśmy kilka burków, które okazały się jednak trochę mniej smaczne od tych serem. Farsz w […]
Czytaj więcej...1984 rok to ważna data dla sportu Bośni i Hercegowiny, to właśnie wtedy w stolicy kraju, Sarajewie (które wtedy było częścią Jugosławii) odbyły się XIV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. W Igrzyskach wzięły udział ekipy z 49 państw, co było dotychczasowym rekordem (w poprzednich ZIO w 1980 roku Stanach Zjednoczonych brało udział tylko 37 zespołów). Z powodu […]
Czytaj więcej...28Trzeciego dnia, około godziny 8 zbudziło nas słońce, które już dość ostro dawało się we znaki. Część ekipy śpiąca w łodziach była zadowolona ze swojego wyboru. Mimo ewentualnego pogryzienia przez komary, które brali pod uwagę nic takiego się nie stało. Na śniadanie tym razem zdecydowaliśmy się na zabrane ze sobą zupki chińskie. Po śniadaniu spakowaliśmy […]
Czytaj więcej...Drugi dzień naszej wyprawy rozpoczęliśmy od pobudki około godziny 8:00. Wojtek z Kasią, mimo iż spali w samochodzie przy dość ruchliwej i głośnej ulicy (tuż obok mieściła się dyskoteka, a na samej ulicy muzykę słychać było do około godziny 4 rano) wyspali się dobrze. Pozostała część ekipy spała u Zbigniewa. Po śniadaniu składającego się z […]
Czytaj więcej...