Eurotrip #58 Dopadło nas przeziębienie

Dziś wstaliśmy dopiero około godziny 10:00. Z racji, że Kasię rozłożyło przeziębienie, postanowiliśmy cały kolejny dzień spędzić w tym miejscu. Nie musieliśmy składać łóżka, ani nic pakować, bo mieliśmy wszystko, czego potrzebowaliśmy, łącznie z prowiantem.

Do późna siedzieliśmy w busie i pracowaliśmy przy komputerach. Po południu Kasia zaczęła czuć się lepiej, poszliśmy więc na plażę trochę poleżeć oraz popływać w morzu. Fale dziś były naprawdę ogromne za sprawą silnego wiatru.

Na kolację przygotowałem pintxos (grzanki podobne do tapas, pochodzące z Kraju Basków) z anchois, oliwkami, smażoną papryczką padron, chorizo duszonym w czerwonym winie oraz z guacamole. Tzn. to były różne grzanki, nie wszystkie z tym samym. Kolacja obiektywnie wyszła bardzo dobra 🙂

Spać położyliśmy się około 23:00. Jutro w planach mamy odwiedzić „Kosmiczne Miasto”.

Komentarze

Komentarzy