Eurotrip #54 Jak wygląda hiszpańskie centrum handlowe

Wstaliśmy lekko po godzinie 9:00. Dziś planowaliśmy opuścić naszych gospodarzy. Zjedliśmy razem śniadanie, spakowaliśmy nasze rzeczy (u Grzegorza i Gosi upraliśmy chyba prawie wszystko co mieliśmy). Gosia przygotowała nam również na drogę kanapki, owoce i inne rzeczy. Generalnie Gosia z Grześkiem przykładają dużą uwagę do zdrowego żywienia – Kasia mogła więc u nich nadrobić ostatnie dni mniej zdrowego odżywiania.

Wyjechaliśmy około godziny 13:00, wcześniej robiąc sobie jeszcze wspólne zdjęcie i prosząc naszych gospodarzy o wpis do księgi gości.

Hiszpańskie centrum handlowe

Naszym kolejnym celem było duże centrum handlowe (ok. 14 hektarów) Zenia Boulevard. Na filmie chcieliśmy Wam pokazać, czym różnią się hiszpańskie centra handlowe od tych w naszym kraju. Przede wszystkim w wielu przypadkach są one umiejscowione na świeżym powietrzu, a ruchome schody i sklepy nie znajdują się pod jednym dachem, a są kompleksem wielu niezależnych budynków. Centrum na pewno było ciekawe – zobaczcie zresztą sami na filmie.

Nocleg nad Morzem Mniejszym

Nocleg znaleźliśmy tuż obok niewielkiej plaży na obrzeżach miejscowości Los Alcázares. Jest to północny fragment kolejnego regionu Hiszpanii, który odwiedzamy po Katalonii i Walencji – Murcji. Wcześniej na pobliskiej stacji uzupełniliśmy wodę i paliwo oraz pierwszy raz na wyprawie umyliśmy busa na myjni samoobsługowej.

Po przybyciu na miejsce noclegowe poszliśmy posiedzieć trochę na plaży, nie wchodziliśmy do wody, bo była dość brudna (dużo różnych roślinek). Plaża nie jest bezpośrednio nad morzem, znajduje się przy niewielkiej płytkiej lagunie Mar Menor (pol. Morze Mniejsze).

Nie przygotowywaliśmy kolacji, gdyż mieliśmy jeszcze kanapki, które przygotowała nam Gosia. Spać położyliśmy się dość późno, trochę przed godziną 2:00. Chyba złapało mnie jakieś przeziębienie, wziąłem jednak leki i liczę, że jutro będzie ze mną lepiej.

Dziś przejechaliśmy 61 kilometrów.

Komentarze

Komentarzy