Cebulowe hamburgery z Oklahomy określane czasem jako Oklahoma smash burger lub Oklahoma onion burger wbrew pozorom nie składają się tylko z cebuli, która odgrywa w nich jednak ogromną rolę. Hamburgery te związane są z czasami Wielkiego Kryzysu powstały w Oklahomie jako odpowiedź na problemy ekonomiczne ludności. Do klasycznych burgerów dodano cebulę, która miała zrekompensować mniejszą ilość mięsa pozwalającą zachować stosunkowo niską i atrakcyjną dla konsumentów cenę.
Szybko okazało się, że burgery w których wykorzystano cebulę są nie tylko trochę tańsze, ale również bardzo dobre. W latach 30. XX wieku w Oklahomie serwowało je więc już stosunkowo dużo lokali. Kryzys odszedł w niepamięć, a burgery jako jego pamiątka pozostały w kuchni Oklahomy już na zawsze. Dziś cebulowe burgery uznawane są za część kulinarnego dziedzictwa USA i jedzone są nie ze względów ekonomicznych ale ze względów smakowych.
Przepis na Cebulowe Hamburgery z Oklahomy w wersji wideo:Wpis jest częścią serii kuchnie świata, w ramach której pokazujemy Wam przepisy przywiezione z różnych krajów. Więcej przepisów kuchni tex-mex znajdziecie w dziale kuchnia amerykańska. Zachęcamy również do zapoznania się z działami dotyczącymi kuchni hiszpańskiej, kuchni włoskiej oraz przepisów z pozostałych krajów.
Cebulowe hamburger z Oklahomy
Składniki
- 500 gramów wołowiny mielonej (najlepiej antrykot, mostek, rostbef lub łopatka)
- 6 małych puszystych bułek do burgerów (po ok. 50 gramów)
- 400 gramów cebuli
- 6 plasterków sera topionego
- 3 łyżeczki masła klarowanego lub smalcu (do smażenia)
- keczup
- musztarda
- sól
- pieprz
Instrukcje
- Przygotowania rozpoczynamy od pokrojenia w jak najcieńsze półplasterki cebuli.Najlepiej użyć cebuli białej lub innej dość delikatnej w smaku cebuli. Na każdego burgera potrzebne będzie od 50 do 100 gramów cebuli.

- Mięso wołowe dzielimy na porcje po około 80 gramów.To bardzo małe porcje, ale ilość mięsa w tego typu burgerach jest skromna. W wersji na bogato można do jednej bułki włożyć dwa kotlety, nadal jednak powinny być to dwa cienkie kotlety, a nie jeden duży.

- Mięso formujemy w kulki. Nie wymaga ono długiego czasu formowania, wystarczy po 15-30 sekund na każdą z kulek.

- Na patelni na dość dużym ogniu rozgrzewamy łyżeczkę masła klarowanego lub smalcu.
- Na patelnię wrzucamy dwie kulki mięsa. Mięso solimy i pieprzymy.

- Teraz za pomocą łopatki pomagając sobie np. papierem śniadaniowym rozpłaszczamy kotlety na ok. 0,5 cm grubości.Jeśli chcemy to już przed rozpłaszczaniem możemy rzucić na nie cebulę.

- Po rozpłaszczeniu na każdy z kotletów rzucamy cebulę i przyciskamy jeszcze raz łopatką.

- Smażymy, aż boki burgera będą mocno przypieczone. Następnie obracamy kotlety.

- Od razu po obróceniu dodajemy plasterek sera topionego. W USA używany jest american cheese, u nas jego najbliższym odpowiednikiem będzie właśnie topiony serek w plasterkach.

- Na ser kładziemy bułkę. W tym przypadku bułki nie tostujemy, ma ona jedynie przyjąć ciepło oraz aromat smażącego się mięsa i cebuli.W tym przypadku najlepiej sprawdzą się małe puszyste bułki ze sklepu. Według mnie do tego przepisu nie warto robić domowych bułek do hamburgerów.
- Po 2-3 minutach gdy cebula zaczyna być brązowa zdejmujemy burgera z patelni. Dodajemy keczup, musztardę oraz pikle.

- Podajemy od raz kiedy jest jeszcze gorący. W przypadku tego burgera nie ma potrzeby odczekiwania 2-3 minut jak w przypadku grubszych burgerów, czas potrzebny na jego złożenie jest wystarczający. Smacznego!


