Przygotowanie rozpoczynamy od przygotowania sosu żurawinowego, najlepiej będzie zrobić go przynajmniej 1-2 godziny przed camembertem tak aby mógł on nieco ostygnąć.
Do garnka wrzucamy 250 gramów mrożonej żurawiny, 6 łyżek cukru (ok. 80 gramów) oraz 100 ml wody i wstawiamy na kuchenkę ustawioną na niską moc.
Od momentu zagotowania na niewielkim ogniu bez przykrycia gotujemy przez ok. 15 minut co jakiś czas mieszając.Jeśli chodzi o słodkość sosu to można go jeśli uznacie to za stosowne i wolicie aby był słodszy dosłodzić go na tym etapie jeszcze 2-3 dodatkowymi łyżkami cukru.
Po kwadransie wyłączamy gaz, a sos pozostawiamy do wystygnięcia. Następnie przelewamy w słoiczek lub inne naczynie. Po wystygnięciu będzie mniej płynny niż zaraz po wyłączeniu palnika.
Camemberta owijamy w cienkie plastry surowego wędzonego boczku. W zależności od ich rozmiarów powinny wystarczyć 3. Najlepiej użyć boczku plastrowanego lub pokroić go / poprosić o pokrojenie w sklepie na krajalnicy. Boczek podczas grillowania stworzy na camembercie wspaniałą złocistą i chrupiącą skorupkę.Czynność powtarzamy dla każdego z serków.
Camemberty owinięte w boczek wrzucamy na grilla.Czas przygotowania zależy od temperatury, ja osobiście wolę kiedy przygotowywane są na nieco niższej temperaturze więc unikam najcieplejszych fragmentów grilla.
Camemberta co jakiś czas przesuwamy i obracamy tak aby boczek był złocisty z każdej ze strony.Danie będzie gotowe, gdy gotowy będzie boczek. Bez boczku musielibyśmy bardzo uważać aby camembert nie pękł i nie wypłynął, w tym przypadku mamy jednak świetną ochronę, którą zapewnia nam boczek.
Gdy serek będzie już gotowy przerzucamy go na talerz i polewamy przygotowaną wcześniej żurawiną.
Na żurawinie układamy małą gałązkę mięty i grillowany camembert jest gotowe do jedzenia.
Podajemy go od razu po zdjęciu z rusztu, kiedy jest jeszcze ciepły. Smacznego!