Podstawowym i jedynym składnikiem niezbędnym do wykonania masła orzechowego są orzeszki ziemne, które możemy kupić:- całe w łupinach- naturalne bez łupin- bez łupin prażoneJeśli zdecydujecie się na zakup już prażonych orzechów, musicie zwrócić uwagę, aby była na nich informacja "niesolone". Uważajcie też, aby zamiast orzechów prażonych nie kupić orzechów smażonych. Jeśli kupiliście orzechy w łupinach, to rozłupcie je i pozbawcie łupin.Waga samych orzechów bez łupin będzie około 30% mniejsza. Kupując 100 gramów orzechów w łupinach, po rozłupaniu otrzymacie około 70 gramów orzechów. Orzechy wrzucamy na wyłożoną papierem do pieczenia blachę i wstawiamy do piekarnika ustawionego na temperaturę 160 stopni grzanie góra-dół i pozostawiamy na około 15 minut.
Po kwadransie wyciągamy orzechy z piekarnika i czekamy 2-3 minuty aż nieco ostygną, aby pozbyć się skórki, która teraz będzie łatwo odchodzić.
Najłatwiej obierać je biorąc je pomiędzy dłonie i nimi pocierać. Obrane orzeszki odkładamy do miski lub innego naczynia.
Uprażone, obrane orzeszki wrzucamy do blendera. Ważne, aby używać blendera wysokoobrotowego, ponieważ słabsze niskoobrotowe blendery mogą ulec awarii.
Do orzeszków dosypujemy około 1/2 łyżeczki soli (nie więcej niż 1 gram na 100 gramów orzechów).W zależności od własnych preferencji oraz tego, do czego będziemy stosować masło orzechowe, dodajemy łyżkę miodu. Ja lubię kiedy masło orzechowe nie jest zbyt słodkie, dlatego pomijam ten krok. Wszystkie składniki rozdrabniamy blenderem.W zależności od rodzaju i mocy blendera, mielenie powinno zająć od 3 do 8 minut. U mnie zajmuje to około 4 minut.UWAGA: Uważajcie, aby Wasz blender się nie przegrzał, co mogłoby spowodować jego awarię. Jeśli zauważycie, że robi się ciepły, dajcie mu odpocząć. Własne masło orzechowe róbcie tylko jeśli macie dobry wysokoobrotowy sprzęt, który nadaje się też np. do kruszenia lodu. Jeśli chcecie, aby Wasze masło miało w sobie widoczne kawałki orzechów, to po 20 sekundach blendowania odsypcie z niego 2 stołowe łyżki orzechów, które dodacie na koniec.Po 1 minucie blendowania orzechy są już mocno zmielone, jednak nie przypominają jeszcze masła orzechowego. Jeśli część orzechów przykleiło się do ścianek naczynia, to za pomocą łyżki je odklejamy. Po 2 minutach blendowania ich konsystencja jest już coraz bardziej zbliżona do masła.
Po 3 minutach masło orzechowe jest już właściwie gotowe. Ja wolę jednak kiedy jest jeszcze bardziej gładkie i kremowe, dlatego blenduję je jeszcze przez minutę.
Masło orzechowe po 4 minutach ma już odpowiednią gładkość. Takie masło określane jest jako smooth.Jeśli na początku blendowania odsypaliście orzechy, bo chcecie, żeby Wasze masło orzechowe miało widoczne fragmenty (masło typu crunchy), możecie wrzucić je teraz do masła i dokładnie wymieszać. Gotowe masło przekładamy do słoika i przechowujemy w lodówce. Tak przygotowane naturalne masło można przechowywać do 3 tygodni.Uwaga: Masło orzechowe rozwarstwia się i jest to normalny proces. Przed użyciem należy je wymieszać łyżką. Dobrej jakości masła orzechowe sprzedawane w sklepie również się rozwarstwiają, w tych gorszych, aby zapobiec temu procesowi stosowane są niezdrowe utwardzacze np. w postaci oleju palmowego. Nasze masło jest gotowe! Smacznego!