Cebulę, paprykę, czosnek i pietruszkę siekamy na bardzo drobne kawałki.
Jeśli dysponujecie blenederem, zamiast ręcznego siekania możecie je lekko zblendować, dodając przy tym łyżkę oliwy z oliwek. Mięso przekładamy do miski. Do przygotowania takiego kebabu używa się jagnięciny (mięsa z barana młodszego niż rok) oraz tłuszczu z ogona, tzw. kudruku.
W Polsce niestety bardzo trudno dostać dobrą baraninę, dlatego najlepiej użyć tłustej wołowiny. Świetnie sprawdzają się do tego żebra wołowe. Z kości można przygotować bulion, a mięso wraz z tłuszczem zmielić na kebab.
Dodajemy łyżeczkę soli.
Wsypujemy łyżeczkę sproszkowanej wędzonej papryki. Możecie użyć zarówno papryki słodkiej, jak i ostrej.
Na tym etapie można dodać też 1,5 łyżeczki sumaku. Niestety jest to przyprawa trudno dostępna w Polsce i raczej nie znajdziecie jej w zwykłych sklepach. Sumaku szukajcie w specjalistycznych sklepach z przyprawami lub w Internecie.Jeśli macie sumak dodajcie go, jeśli nie pomińcie ten krok, wasz kebab nadal powinien być bardzo dobry.
Dodajemy 1,5 łyżeczki kminu rzymskiego i dokładnie mieszamy. Uwaga: Kmin rzymski (cumin) to nie to samo co kminek.
Dodajemy bardzo drobno posiekane lub lekko zblendowane warzywa.
Mięso dokładnie mieszamy i ugniatamy tak, aby całość była dość jednolita.
Mięso dzielimy na 4-6 równych porcji w zależności od oczekiwanej wielkości. Mięso będziemy rozprowadzać na szpadach do szaszłyków.
Najlepiej sprawdzą się do tego szerokie szpady do mięs. Jeśli dysponujecie tylko małymi szpikulcami, dobrze jest użyć do jednego kebabu dwóch, dzięki czemu konstrukcja będzie mocniejsza, a mięso nie będzie opadać pod własnym ciężarem.
W Turcji używane są zazwyczaj takie szpady mające około 3 centymetrów szerokości. Są raczej trudno dostępne w Polsce, a jeśli już to zazwyczaj są bardzo drogie.Moje szpady (widoczne na filmie) zostały wykonane w domu z płaskiej łapki do grilla.
Podzielone wcześniej mięso rozprowadzamy od środka przez ściskanie, aż do obydwóch końców.
Kebaby powinny mieć dość płaski kształt i nie mogą być zbyt grube (powinny mieć około 2-2,5 centymetra grubości).
Tak przygotowane kebaby kładziemy na mocno rozgrzanym grillu. Można położyć je na kratce lub jeśli macie dobre szpikulce, grillować bezpośrednio nad węglami, pamiętajcie wtedy jednak, że długość Waszych kebabów nie może być większa, niż szerokość grilla.
Na tureckich ulicach spotkacie niemal wyłącznie grille węglowe i według mnie kebaby właśnie z nich są najlepsze, możecie jednak przygotować je na grillu elektrycznym lub gazowym.
Grillujemy z obu stron. Czas grillowania powinien być krótki (kilka minut), a kebaby powinny znajdować się bezpośrednio nad żarem.
Każdy grill jest inny, więc sami musicie wyczuć idealny dla Was czas grillowania. Oczywiście im bardziej płaskie będą Wasze kebaby, tym szybciej będą gotowe.
Podczas grillowania tłuszcz powinien intensywnie kapać, czasem może pojawić się wręcz płomień, który lekko przypali kebab. W Turcji przypalanie jest dość popularne - podobnie robi się z warzywami. Oczywiście jeśli nie chcecie, żeby Wasze mięso było czarne, musicie przypilnować, aby do tego nie doszło.
Po zdjęciu z grilla Wasze tureckie kebaby są gotowe do jedzenia!
Można podawać je na szereg sposobów, świetnie smakują z chlebem pita i grillowanymi warzywami, takimi jak pomidory czy papryka. W Turcji często podawane są też z ryżem, frytkami i innymi dodatkami. Smacznego!