RoadTrip Olimp: Dzień 19

Pobudkę tego dnia mieliśmy wyjątkowo wcześnie, o 5:40.  Plan był taki, żeby pójść na Olimp, zanim zrobi się gorąco. Szykowanie się jednak nie poszło nam aż tak sprawnie, jak w przypadku Aten, bo wyjechaliśmy o godzinie 7:40. Nie wiedzieliśmy jak podejść do tematu wejścia na Olimp. Wiele osób mówiło nam, że wejście na Korab jest […]

Czytaj więcej...
RoadTrip Olimp: Dzień 18

Dziś wstaliśmy rekordowo wcześnie – na nogach wszyscy byli już o godzinie 5:45. Czekał nas dopiero wschód słońca i około 200 kilometrów do imponujących monastyrów w Meteorach. Zbieraliśmy się nieco dłużej, niż dwa dni wcześniej do Aten i ostatecznie wyjechaliśmy o 6:40. Ta noc nie była dla mnie łatwa, było bardzo gorąco i ciężko było […]

Czytaj więcej...
RoadTrip Olimp: Dzień 17

Kolejny dzień zaczęliśmy dosyć późno. Około godziny 7:30 obudziła mnie Kasia, która powiedziała, że idzie sprawdzić czy reszta ekipy, która spała na klifie kilkadziesiąt metrów od busa, już wstała. Ku mojemu zdziwieniu po kilku minutach przyszła i powiedziała, że na razie wstały tylko Klaudia z Asią. Reszta ekipy szybko się jednak obudziła i zebraliśmy się […]

Czytaj więcej...
RoadTrip Olimp: Dzień 16

Dzisiejszą pobudkę ustaliliśmy na 6 rano. Nie byliśmy do końca wyspani, bo jeszcze około 5 rano trwała impreza na plaży, ktoś puścił tuż obok nas strasznie głośną muzykę i  szalał na motocyklach. Sprawnie się ogarnęliśmy i wyjechaliśmy o 6:40. Udało się to między innymi dlatego, że Ola z Klaudią zrobiły już na wieczór kanapki na […]

Czytaj więcej...
RoadTrip Olimp: Dzień 15

Dziś wstałam trochę wcześniej niż zwykle, obudziły mnie promienie wschodzącego słońca. Uznałam, że trzeba zrobić mu zdjęcie. Gosia, Michał, Ola, Klaudia i Asia spali jeszcze w śpiworach na plaży.  Wszyscy obudzili się około 7:00. Robiliśmy dochodzenie, bo, ku naszemu zdziwieniu jeden z baniaków z wodą, który wieczorem był prawie pełny rano był pusty. Zastanawialiśmy się […]

Czytaj więcej...
Co zjeść na Bałkanach?

Wybierając się na Bałkany warto spróbować lokalnej kuchni. Ceny jedzenia w Serbii, Bośni, Kosowie czy Albanii są dość niskie, w porównaniu do tych w Polsce (na przykład Ceny w Kosowie). Sytuacja wygląda podobnie jak w Turcji, gdzie kebab można kupić już nawet za 3-4 zł (na przykład w Gaziantepie). Aby ułatwić Wam połapanie się w tym, […]

Czytaj więcej...
RoadTrip Olimp: Dzień 14

Dziś wstaliśmy nieco później, niż wczoraj – około godziny 7. Z plaży wyruszyliśmy około godzinę później, niestety po przejechaniu kilku metrów usłyszeliśmy dość głośne skrzypienie w okolicach przednich kół. Zatrzymaliśmy się, cofnęliśmy i skrzypienie ustało. Podejrzewaliśmy, że może gdzieś dostał się piasek podczas naszego wczorajszego zakopania się. Problemy techniczne? Po przejechaniu kilkunastu kilometrów uznałem, że […]

Czytaj więcej...
RoadTrip Olimp: Dzień 13

Trzynasty dzień rozpoczęliśmy wyjątkowo wcześnie. Obudziliśmy się wszyscy o godzinie 6 i próbowaliśmy się szybko zebrać. Tuż po 7 ruszyliśmy w kierunku Grecji, ponieważ mieliśmy do przejechania spory dystans. Po stronie albańskiej czekała nas jeszcze przeprawa promowa. Asia nie wiedząc, jakim będziemy płynąć promem zaproponowała, że możemy gotować płynąc, niczym podczas wyjazdu na Koło Podbiegunowe. […]

Czytaj więcej...
RoadTrip Olimp: Dzień 12

Dzień dwunasty naszej wyprawy rozpoczęliśmy od pobudki około 7:30. Do miejsca naszego noclegu zaczęli zjeżdżać się ludzie. Nie przejmując się nimi za bardzo Klaudia z Olą przygotowały jajecznicę. Ja z Kasią w tym czasie wgrywaliśmy relację z poprzedniego dnia na stronę (nie mogliśmy zrobić tego wieczorem, bo skończył się nam Internet na albańskiej karcie, rano […]

Czytaj więcej...
RoadTrip Olimp: Dzień 11

Jedenastego dnia najwcześniej obudziła się Asia. Wstała tuż przed 6 i poszła pochodzić po plaży. Pogoda była zdecydowanie lepsza niż wczoraj. Pozostała część ekipy wstała około 7:30. Tuż po wstaniu postanowiłem skorzystać ze świetnej pogody i poszedłem popływać do jeziora, w którym co prawda woda miała podobną temperaturę jak wczoraj, ale z racji wyższej temperatury […]

Czytaj więcej...