Noclegi na dziko na Bałkanach – sprawdzone przez nas

noclegi na dziko na BałkanachKoszty noclegów często stanowią duży udział w budżecie każdego wyjazdu. Inaczej jest jednak kiedy decydujemy się na tzw. noclegi na dziko, czyli w bezpłatnych miejscach. Noclegi takie mają swoje plusy i minusy. My podczas naszych wypraw spaliśmy na dziko już w ponad 100 miejscach i bardzo to lubimy. Wiemy też, że znalezienie dobrego miejsca często jest dużym wyzwaniem. Postanowiliśmy ułatwić szukanie noclegów tym z Was, którzy wybierają się na Bałkany i opublikować listę miejsc wartych uwagi, w których spaliśmy podczas tegorocznego wyjazdu na Olimp (relację z tego wyjazdu możecie przeczytać tutaj).

W artykule znajdziecie noclegi na dziko na Bałkanach w takich krajach jak Bośnia i Hercegowina, Albania, Grecja, Czarnogóra, Macedonia i Bułgaria. Na liście znajduje się też jeden nocleg na dziko, który mieliśmy na Węgrzech, który umieściliśmy tu, mimo iż nie jest na Bałkanach, bo często jadąc na Bałkany przejeżdża się właśnie przez Węgry i może on się przydać. Nasze wrażenia z każdego noclegu staraliśmy się opisać jak najbardziej wiernie, zamieszczając przy tym przydatne praktyczne informacje o opisywanych miejscach. Wszystkie miejsca nadają się do dojazdu samochodem, więc nadawać będą się również dla autostopowiczów.

Część z Was pewnie zadaje sobie pytanie „Czy nocleg na dziko na Bałkanach jest legalny?”. W niektórych krajach takich jak Czarnogóra czy Chorwacja nie jest. W innych jest to zależne od regionu czy nawet miasta. Pamiętajcie jednak, że wszyscy są ludźmi i o ile będziecie się dobrze zachowywać, zbierać po sobie śmieci i nie będziecie wyglądać jak potencjalne zagrożenie dla okolicznych mieszkańców to szansa, że ktoś będzie robił Wam problemy jest bardzo niewielka. My dotychczas tylko raz (w 2015 roku w Portugalii) mieliśmy pewne problemy podczas noclegu na dziko, policja nie dała nam jednak mandatu tylko kazała opuścić skoszone pole, na którym spaliśmy.

Pod opuszczonym kompleksem olimpijskim Igman obok Sarajewa

Nad brzegiem Neretwy

Nad zatoką Kotorską

Na dzikiej czarnej albańskiej plaży

Nad Jeziorem Ochrydzkim

Przy Kanionie Lengarica i gorących źródłach

Na półwyspie Kasmil

Kaiafas Beach

Na Anavalos Beach na Przylądku Kiveri

Na plaży w Potami

Na cyplu w Paralia Rachon

Z widokiem na Olimp

Plaża przy jaskini obok Aten

Nad Dunajem w parku narodowym Dunaj-Drawa

1. Pod opuszczonym kompleksem olimpijskim Igman obok Sarajewa (Bośnia i Hercegowina)

Współrzędne: 43.767647, 18.251540
Dojazd: 4/5 (dobrej jakości droga, dość długi podjazd)
Czystość miejsca: 5/5
Bezpieczeństwo: 5/5
Woda do pływania: Nie
Dodatkowe udogodnienia: Męska i damska łazienka z WC „na Małysza” oraz umywalkami z zimną wodą
Widok: 5/5
Unikatowość miejsca: 5/5
Ogólna ocena: 5/5

Jeden z naszych najbardziej nietypowych jak dotychczas noclegów. Kompleks skoczni Igman wykorzystywany był podczas Igrzysk Olimpijskich w Sarajewie w 1984 roku. Szerzej zwiedzanie i historię obiektu opisaliśmy tutaj.

Dojazd odbywa się asfaltową drogą po dość długim podjeździe. My naszym Transporterem T4 bez turbiny daliśmy radę wyjechać pod górkę, więc nikt inny nie powinien mieć problemów. Obiekt w zimie jest wykorzystywany, latem jest tu jeden stróż. Stróż nie mówi po angielsku, ale dość łatwo udało nam się z nim dogadać.

Samochód i namioty postawiliśmy kilka metrów od olimpijskiego podium, mieliśmy doskonały widok na skocznie. W pobliskim budynku znajdują się toalety, tzw. „na Małysza” oraz krany z zimną wodą. Na drzwiach zawieszona jest kartka z informacją, że toaleta jest płatna jednak nie było nikogo, kto pobierałby opłatę (być może zajmuje się tym pan stróż, który jednak machał na to ręką).

2. Nad brzegiem Neretwy (Bośnia i Hercegowina)

Współrzędne: 43.512744, 17.745106
Dojazd: 4/5 (łatwy do przeoczenia)
Czystość miejsca: 3/5
Bezpieczeństwo: 3,4/5 (miejsce niewidoczne z drogi, w trawie w pobliżu mogą występować żmije)
Woda do pływania: Tak, słodka, na rzece dość mocny nurt, w zatoczce bezpiecznie, ale dno bardzo muliste
Dodatkowe udogodnienia: Brak
Widok: 5/5
Unikatowość miejsca: 4/5
Ogólna ocena: 4/5

rzeka Natrewa

Bardzo ciekawe miejsce na nocleg na dziko dla osób, które wybierają się z Sarajewa na południe kraju np. do Mostaru. Nocując tu można wstać dość wcześnie i odwiedzić Mostar jeszcze przed najazdem turystów. Dodatkowo naszym miejscem noclegowym będzie rzeka Naretwa, która przepływa pod słynnym mostem w Mostarze. Samo miejsce, mimo iż znajduje bardzo blisko głównej drogi jest bardzo ciche i spokojne. Dojazd wydaje się dość niepozorny, jest też dość długi (od głównej drogi trzeba przejechać wzdłuż niej kilkaset metrów po zjeździe).

Duży kawałek płaskiego brzegu sprawia, że namioty mogłoby tu rozbić i kilkadziesiąt osób, podczas naszego noclegu był tu jednak tylko wędkarz z rodziną.

nocleg na dziko w Bośni

Rzeka w tym miejscu jest bardzo czysta, a otaczające góry sprawiają, że nocując tu mamy piękny widok. Co prawda w krzakach znajduje się trochę śmieci, ale nie ich aż tak dużo (jak na Bałkany) i można z łatwością rozbić się w czystym miejscu. Rzeka ma dość mocny nurt i jest głęboka, dlatego nie zalecamy pływania w niej. Obok wskazanych współrzędnych znajduje się jednak zatoczka (otoczona z trzech stron lądem), w której nie ma nurtu i to właśnie tam pływaliśmy. Dno jest dość muliste.

namioty w bośni

3. Nad zatoką Kotorską (Czarnogóra)

Współrzędne: 42.505263, 18.693496
Dojazd: 3/5
Czystość miejsca: 3/5
Bezpieczeństwo: 2/5 (wieczorem przesiadują tu miejscowi)
Woda do pływania: Tak, słona, brzeg dość skalisty z kamieniami, łagodnie obniża się
Dodatkowe udogodnienia: Brak
Widok: 2,5/5
Unikatowość miejsca: 2,5/5
Ogólna ocena: 3/5

czarnogora kotor nocleg plaża

Kempingowanie i rozkładanie namiotów w Czarnogórze jest nielegalne, dlatego szukając miejsca na nocleg zależało nam na tym, aby nie być bardzo widocznym. Dobre miejsce udało nam się znaleźć niedaleko pięknego miasta Kotor, na niewielkiej kamienistej plaży, do której prowadził dość stromy, ale krótki zjazd.

Plaża wieczorami jest miejscem spotkań miejscowej młodzieży, nie wydawali się oni jednak nami zainteresowani. Samochód zaparkowaliśmy pod wskazanymi współrzędnymi (obok było miejsce jeszcze dla 1-2 samochodów). Pozostała część ekipy rozłożyła śpiwory na betonowym cyplu znajdującym się niedaleko.

4. Na dzikiej czarnej albańskiej plaży (Albania)

Współrzędne: 41.767497, 19.597840
Dojazd: 5/5 (bardzo łatwy)
Czystość miejsca: 2/5
Bezpieczeństwo: 2/5 (miejsce widoczne z drogi, w nocy i nad ranem przyjeżdżają tu wędkarze, na plaży kilka bezdomnych psów, obok płatna plaża)
Woda do pływania: Tak, słona, morze w tym miejscu było dość brudne, woda miała ciemny kolor, tak jak piasek na dnie, dno obniżało się stopniowo
Dodatkowe udogodnienia: Na prywatnej plaży obok plażowy prysznic
Widok: 2/5
Unikatowość miejsca: 2/5
Ogólna ocena: 2,5/5

dzika plaża albania nocleg

Miejsce to nie zachwyca zarówno jeśli chodzi o widoki, czystość, jak i bezpieczeństwo. Plażę określić można jako duży śmietnik, przy brzegu zacumowane jest kilka łodzi wędkarskich, woda w tym miejscu jest ciemna, tak jak i piasek. Nocowaliśmy tu raczej z konieczności. Po plaży biegało też kilka bezdomnych albańskich psów, nie były jednak agresywne i raczej bały się podchodzić do ludzi.

dziki nocleg w albanii

Obok znajduje się płatna plaża, na której znajduje się prysznic, z którego po konsultacji z pracownikami mogliśmy skorzystać. Ze względu na to, że jest to miejsce wykorzystywane przez wędkarzy, co jakiś czas ktoś przyjeżdża lub odjeżdża.

5. Nad Jeziorem Ochrydzkim (Macedonia)

Współrzędne: 40.924292, 20.768780
Współrzędne (zjazd z głównej drogi): 40.920125, 20.769169
Dojazd: 4,5/5 (łatwy, ostatnie metry po drodze łąkowej)
Czystość miejsca: 3,5/5
Bezpieczeństwo: 3,5/5 (biegają tu miejscowi, czasem ludzie chodzą wzdłuż plaży, około 200 metrów dalej za drzewami znajduje się camping)
Woda do pływania: Tak, słodka i bardzo czysta, dno kamieniste na początku, później piaszczyste, bardzo powoli schodzi w dół i kilkadziesiąt metrów od brzegu nadal jest stosunkowo płytko
Dodatkowe udogodnienia: Brak
Widok: 5/5
Unikatowość miejsca: 5/5
Ogólna ocena: 4,5/5

nocleg nad Jeziorem Ochrydzkim

Jeden z najlepszych dzikich noclegów, które mieliśmy podczas całej wyprawy na Bałkany. Jezioro Ochrydzkie, wspólnie z miastem o tej samej nazwie, wpisane są na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Miejsca na polanie jest bardzo dużo (ma ona wymiar około 60 na 25 metrów). My rozbiliśmy się niemal przy samej wodzie, na drugim końcu polany pojawił się później ktoś, kto rozbił jeszcze jeden namiot.

dziki kamping w macedonii

Woda ma tu wspaniały błękitny kolor, dno schodzi w dół bardzo powoli, co z pewnością ucieszy osoby nie umiejące pływać. Początkowo brzeg jest kamienisty, dno później robi się jednak piaszczyste. Kąpiel w tym miejscu z pewnością wiązać będzie się z pięknymi widokami, mi osobiście przypominały one nieco Norwegię, gdzie taka kąpiel nie byłaby jednak możliwa ze względu na temperaturę.

namiot w macedonii

Czasem ktoś przejdzie się wzdłuż plaży, podczas naszego obozowania tam widzieliśmy też kilkoro biegaczy. Nikt jednak nie był nami zainteresowany. Około 100 metrów dalej znajduje się duży płatny camping, jest on jednak za drzewami, więc nikt nie powinien nam przeszkadzać.

6. Kanion Lengarica i gorące źródła (Albania)

Współrzędne: 40.243422, 20.430887
Dojazd: 3,5/5 (słaba droga dojazdowa, podjazdy)
Czystość miejsca: 4,5/5
Bezpieczeństwo: 4/5 (zawsze tu ktoś jest, rano przyjeżdża trochę samochodów z turystami)
Woda do pływania: Tak, w ciepłych źródłach, nieco śmierdzi tu siarką, ale woda nie była bardzo zasiarczona
Dodatkowe udogodnienia: Ławki ze stolikami
Widok: 5/5
Unikatowość miejsca: 5/5
Ogólna ocena: 4,5/5

Nocleg obok Kanionu Lengarica to z pewnością jeden z tych noclegów, które zostaną w naszej pamięci na długo. Miejsce to jest bardzo ładne, dodatkowo ucieszyła nas niewielka ilość turystów. Wjazd tu kosztuje 200 leków (ok. 7 zł) za samochód za dzień. My na miejsce przyjechaliśmy po godzinie 17 i nie było już osoby odpowiedzialnej za parking, więc płaciliśmy tylko za drugi dzień.

Stoliki, obok których spała większość ekipy oraz nasz samochód w tle.

Gorące źródła nie były niestety tak gorące jak się spodziewaliśmy, ale wszystko rekompensowały nam widoki. Trochę śmierdzi tu siarką, ale można wytrzymać. Przed wejściem do wody spodziewaliśmy się, że i my będziemy tą siarką śmierdzieć, ale okazało się, że woda w źródłach ma prawie normalny zapach.

Przy parkingu znajdują się ławki ze stolikami, które można wykorzystać do przygotowania i zjedzenia posiłku. Wieczorem miejsce to robi się bardzo spokojne, już od godziny 8 pojawiają się pierwsi zwiedzający.

nocleg nad gorącymi źródłami w Albanii

7. Na półwyspie Kasmil (Albania)

Współrzędne: 39.768461, 19.992435
Dojazd: 4/5 (dojazd łatwy, polna droga)
Czystość miejsca: 4,5/5
Bezpieczeństwo: 4,5/5 (obok znajduje się płatna plaża, która pustoszeje jednak po godzinie 19, wieczorem oprócz nas nie było tu innych ludzi)
Woda do pływania: Tak, słona, brzeg kamienisty z dość dużym spadkiem
Dodatkowe udogodnienia: Brak
Widok: 4/5 (widok na latarnię morską oraz wyspy i miasto po drugiej stronie)
Unikatowość miejsca: 4/5
Ogólna ocena: 4/5

nocleg na półwyspie Kasmil

Nasz ostatni nocleg w Albanii przed wjazdem do Grecji. Obok znajduje się niewielka płatna plaża, która około godziny 17, kiedy przyjechaliśmy była już niemal w całości opustoszała. Po godzinie 19 nie było tu już oprócz nas nikogo, znikli ludzi i nieliczne samochody, które stały zaparkowane niedaleko plaży.

nocleg na dziko bałkany

Woda w tym miejscu jest słona i czysta, a z miejsca, gdzie można rozbić namioty lub zostawić samochód widać latarnię morską i greckie wyspy. Mimo iż nie ma tu się jak „schować” za jakimiś krzakami to miejsce wydaje się bardzo bezpieczne, bo jest na uboczu.

Wejście do wody odbywa się po dość ostrych kamieniach, początkowo poziom wody podnosi się bardzo powoli, po kilku metrach jest jednak gwałtowny spadek i przynajmniej kilka metrów głębokości.

8. Na Kaiafas Beach (Grecja)

Współrzędne: 37.499944, 21.606850
Dojazd: 3,5/5 (po zjechaniu z głównej drogi należy uważać, aby nie wjeżdżać zbyt daleko i nie zakopać się w piasku)
Czystość miejsca: 4,5/5
Bezpieczeństwo: 4,5/5
Woda do pływania: Tak, słona, piaszczysta plaża, brzeg obniża się bardzo powoli
Dodatkowe udogodnienia: Brak
Widok: 4/5
Unikatowość miejsca: 4/5
Ogólna ocena: 4,5/5

grecja nocleg na dziko

Długa i szeroka piaszczysta plaża była naszym przystankiem po zwiedzaniu starożytnej Olimpii. Był to też nasz pierwszy nocleg na dziko w Grecji. Nie spodziewaliśmy się, że w lipcu tak łatwo będzie znaleźć niemal w całości pustą plażę.

Niestety, przy próbie wjazdu w pewne miejsce zakopaliśmy się w piasku. Niedaleko stały dwa samochody, jednym z nich była Toyota Hilux, postanowiłem więc poszukać jej właściciela i poprosić o pomoc w wyciągnięciu nas.  Na plaży były tylko dwie grupy ludzi więc ze znalezieniem właściciela nie było problemów.

Po wyciągnięciu ustawiliśmy się na bardziej ubitym gruncie (z którego radzę wam nie zjeżdżać) i poszliśmy pływać w czystym i bardzo słonym morzu. Brzeg obniża się bardzo powoli, jest też piaszczysty.

Oprócz nas, w tym miejscu nocował jeszcze jeden Niemiec oraz kilku Greków, którzy przyjechali podczas wyciągania naszego samochodu i pomogli nam pchając go. Miejsca jest tu tak dużo, że z pewnością nawet jeśli chętnych do noclegu w tym miejscu byłoby więcej, to bez problemu wszyscy pomieściliby się bez przeszkadzania sobie wzajemnie.

9. Anavalos Beach na Przylądku Kiveri (Grecja)

Współrzędne: 37.513176, 22.737389
Dojazd: 2,5/5 (łatwo znaleźć drogę, zjazd jest bardzo stromy i odbywa się po polnej drodze ze sporymi różnicami wysokości)
Czystość miejsca: 3/5
Bezpieczeństwo: 3,5/5 (plaża jest bardzo kameralna, ale nawet po zachodzie słońca było na niej jeszcze trochę ludzi, miejsce na widoku dla ludzi znajdujących się na plaży)
Woda do pływania: Tak, słona, brzeg kamienisty obniża się stopniowo, ale znajdują się tu spore kamienie mające po kilkadziesiąt centymetrów wysokości
Dodatkowe udogodnienia: Brak
Widok: 4/5
Unikatowość miejsca: 3,5/5
Ogólna ocena: 4/5

Bardzo urokliwa niewielka plaża, do której wiedzie stromy kamienisty zjazd. Świetnie widać stąd miasto znajdujące się po drugiej stronie Zatoki Malajskiej. Jej minusem było to, że miejscowi dość długo korzystali z uroków słońca, a niektórzy siedzieli na plaży jeszcze po jego zachodzie.

Nie ma tu miejsca, gdzie możnaby ukryć się z namiotem, będzie się więc widocznym dla innych osób będących na plaży. Grecy mają jednak bardzo luźne podejście do osób rozbijających się na dziko i nikt nie powinien robić problemów.

10. Plaża przy jaskini obok Aten

Współrzędne wjazd: 37.820587, 23.804539
Współrzędne plaża: 37.820881, 23.814540
Współrzędne jaskinia: 37.819543, 23.816959
Dojazd: 4/5 (dojazd łatwy, ale łatwo przeoczyć zjazd, który znajduje się po prawej stronie jeśli jedziemy od Aten, początkowo należy przejechać obok płatnej plaży)
Czystość miejsca: 4/5
Bezpieczeństwo: 2,5/5 (w jaskini czasem odbywają się imprezy, miejsce to jest popularne wśród miejscowych, jeśli zależy nam na tym, aby mniej rzucać się w oczy można rozbić się 200 metrów wcześniej przy plaży)
Woda do pływania: Tak, słona, brzeg kamienisty, my kąpaliśmy się 200 metrów wcześniej przy plaży, gdzie był piasek i małe kamyki oraz powolne zwiększanie głębokości
Dodatkowe udogodnienia: Brak
Widok: 3,5/5
Unikatowość miejsca: 4,5/5
Ogólna ocena: 4/5

ateny plaża nocleg

Długa, ale bardzo wąska plaża z małymi kamykami i piaskiem na brzegu. W dzień jest tu sporo ludzi, bo obok znajdują się płatne plaże. Wieczorem miejsce to pustoszeje i jest świetną bazą wypadową do tego, aby następnego dnia pojechać do Aten. Woda w tym miejscu jest krystalicznie czysta i bardzo przyjemnie się w niej pływa.

My plażowaliśmy w innym miejscu, a na nocleg udaliśmy się do znajdującego się na jej końcu cypla. Uważajcie żeby nie stawać zbyt blisko brzegu, bo kilka metrów cypla już się oderwało i zostało pochłonięte przez morze. W znajdującej się poniżej jaskini, która też pewnie nadaje się na nocleg odbywała się impreza lokalnej młodzieży. Przez całą noc było dość głośno i co jakiś czas przyjeżdżał jakiś samochód. Na pewno spokojniej było by w miejscu gdzie plażowaliśmy (jest tam też więcej miejsc parkingowych), więc jeśli zależy Wam na spokoju wybierzcie to miejsce.

11. Na plaży w Potami

Współrzędne: 38.358994, 22.602954
Współrzędne cypla: 38.358553, 22.605036
Dojazd: 3,5/5 (do samej plaży prowadzi asfaltowa droga, jest ona jednak dość stroma, nasz bus poradził sobie jednak zarówno ze zjazdem jak i wjazdem)
Czystość miejsca: 4/5
Bezpieczeństwo: 4/5
Woda do pływania: Tak, słona. Brzeg z małymi kamyczkami, dość szybko robi się głęboko.
Dodatkowe udogodnienia: brak
Widok: 3,5/5
Unikatowość miejsca: 4/5
Ogólna ocena: 4/5

nocleg na plaży

Niewielka kamienista plaża w wiosce Potami (Ποταμοί) znajduje się przy samej drodze. Droga używana jest głównie przez mieszkańców pobliskich wiosek. Samo Potami ma może z 10 domów. Przy plaży zacumowane były łodzie, woda mimo to wydawała się dość czysta. Busem stanęliśmy obok kapliczki pomiędzy dwoma drzewami. Pozostała część ekipy spała na oddalonym o około 200 metrów cyplu, który był też oddalony od drogi.

Kiedy tu zajechaliśmy na plaży siedziało kilkanaście osób, zapewne z tej i sąsiednich wiosek. Nasza wizyta z pewnością ich zdziwiła, nie trafiają tu raczej zbyt często turyści. Plaża jest dość kamienista i nie ma za bardzo miejsca do ukrycia się. Rozbijając tu namiot musimy się więc liczyć, że będziemy na widoku. Z racji na luźne podejście Greków do rozbijania się na dziko my nie zastanawialiśmy się ani chwili.

12. Na cyplu w Paralia Rachon

Współrzędne: 38.876303, 22.785129
Dojazd: 5/5
Czystość miejsca: 4/5
Bezpieczeństwo: 4,5/5
Woda do pływania: Tak, słona. Brzeg skalisty z dużymi różnicami w głębokości i z morską roślinnością
Dodatkowe udogodnienia: Na płatnej plaży 200 metrów dalej znajduje się plażowy prysznic
Widok: 3,5/5
Unikatowość miejsca: 4/5
Ogólna ocena: 4/5

Nocleg na cyplu w Paralia Rachon należy zdecydowanie do naszych ulubionych bałkańskich noclegów na dziko. Przyjechaliśmy w jego okolicę około godziny 16. Duża ilość ludzi na płatnej plaży, którą zobaczyliśmy nie zapowiadała, że tak szybko uda nam się znaleźć idealne miejsce noclegowe. Po spytaniu dwóch młodych Greków o jakąś dziką plażę dobrą do rozbicia namiotów wskazali nam miejsce znajdujące się 200 metrów od całkowicie zagospodarowanej płatnej plaży.

Jadąc wzdłuż wybrzeża dojechaliśmy na cypel, gdzie znajdowały się drzewa, za którymi się ustawiliśmy, aby następnie rozpalić grilla, tańczyć zorbę i rozbić obozowisko. Woda była dość czysta, ale brzeg bardzo skalisty i dość nieprzyjemny – raz było się w wodzie po kolana, zaraz obok po szyję. Przy brzegu znajdowało się sporo muszelek, pierwszy raz widzieliśmy tu też kraba. Co prawda nie widzieliśmy tu jeżowców, ale ze względu na skały pewnie łatwo można je spotkać, więc jeśli zamierzacie pływać koniecznie wchodźcie do wody tylko w specjalnym obuwiu.

13. Z widokiem na Olimp

Współrzędne: 40.182930, 22.563616
Dojazd: 4/5
Czystość miejsca: 3,5/5
Bezpieczeństwo: 3,5/5 (widoczne miejsce, w pobliżu widzieliśmy też bezdomne psy)
Woda do pływania: Tak, słona. Brzeg piaszczysty obniżający się bardzo powoli. Woda dość czysta, w niektórych miejscach znajdują się spore skupiska glonów.
Dodatkowe udogodnienia: Na płatnej plaży obok znajduje się prysznic oraz boisko do siatkówki, z których po uprzednim zapytaniu mogliśmy skorzystać
Widok: 5/5
Unikatowość miejsca: 5/5
Ogólna ocena: 4/5

Długa i dość szeroka plaża znajdująca się u podnóża masywu Olimp. Dojazd do niej nie jest prosty, ale po wpisaniu współrzędnych w nawigację z łatwością dotrzemy na miejsce bocznymi drogami mijając po drodze kilka kempingów. Plaża nie należy do najczystszych, w zależności od miejsca znajduje się tu trochę śmieci. Nieopodal znajduje się płatna plaża z prysznicem i boiskiem do siatkówki.

Początkowo planowaliśmy się rozbić nieco dalej od tego miejsca, ale w części południowej po plaży biegały dwa bezpańskie psy. Minusem tego miejsca bez wątpienia jest brak drzew czy krzaków, które pozwoliłyby nieco się schować. Na szczęście nawet w dzień nie ma tu dużo ludzi i jest bardzo luźno.

14. Nad Dunajem w parku narodowym Dunaj-Drawa

Współrzędne: 46.1935072, 18.9233264
Dojazd: 5/5
Czystość miejsca: 4/5
Bezpieczeństwo: 4/5
Woda do pływania: Tak, słodka, rzeka
Dodatkowe udogodnienia: Brak
Widok: 2/5  w dzień oraz 5/5 w nocy (w dzień widok ma charakter przemysłowy, w nocy światła ładnie odbijają się w Dunaju)
Unikatowość miejsca: 2/5
Ogólna ocena: 3,5/5

nocleg nad dunajem

Do tego miejsca dojechaliśmy w niedzielny wieczór. Zobaczyliśmy bardzo wiele zaparkowanych samochodów, które zaczynały stopniowo odjeżdżać. Miejsce to musi być dość popularne w sezonie wakacyjnym (był lipiec). Dojazd odbywał się z Budapesztu drogą E73, następnie skręciliśmy w drogę numer 55, będąc już praktycznie przy samym Dunaju zjechaliśmy w prawo w boczną drogę i dojechaliśmy do miejsca, gdzie można było zaparkować.

Miejsce noclegu Wojtka, Kasi i Oli.

W okolicy znajdowały się dwie rozległe plaże. Rzeka nadawała się do pływania, ponieważ nurt był słaby. Minusem były duże muchy i małe owady, które tam latały, lekki zapach mułu oraz widok fabryki na drugim brzegu.

Miejscem, na którym zaparkowaliśmy busa był trawiasty teren z drzewami, który nadawał się do rozłożenia tam namiotów. Część ekipy zdecydowała się spać jednak na wędkarskich łódkach przycumowanych nieopodal.

Komentarze

Komentarzy