Jaskinia Zbójecka w Łagowie

jaskinia zbójecka w łagowieW Świętokrzyskim znajduje się zdecydowanie więcej jaskiń, niż wydaje się to samym mieszkańcom. Pisaliśmy już o najpopularniejszej Jaskini Raj oraz o niewielkich jaskiniach z Szydłowa. Dziś w ramach serii #OdkryjŚwiętokrzyskie chcemy zabrać was do kolejnej interesującej świętokrzyskiej jaskini – Jaskini Zbójeckiej, nazwanej tak w związku z postacią zbója Madeja, który według jednej ze świętokrzyskich legend miał zamieszkiwać jaskinię.

Jaskinia Zbójecka w Łagowie – informacje praktyczne i dojazd

adres: Wąwóz Dule, Łagów, współrzędne GPS 50.782429N, 21.092473E (parking)
cena parkingu: bezpłatny
godziny otwarcia: całą dobę
wstęp: bezpłatny
czas zwiedzania: od 20 minut w górę, uzależniony od indywidualnych preferencji

jaskinia zbójecka

Dojazd do Jaskini Zbójeckiej (Łagowskiej) jest stosunkowo łatwy. Jadąc drogą krajową numer 74 należy skręcić na ulicę Podskale, a następnie kierować się znakami. Jeśli jedziemy drogą 756 również powinniśmy skręcić w ulicę Podskale (jest to jej drugi koniec) i następnie kierować się znakami. Nieopodal jaskini można zostawić samochód. Samo dojście do niej jest proste, warto jednak zabrać dobre buty z grubą podeszwą, ponieważ w jaskini można natrafić na rozbite butelki i szkła.

jaskinia zbójecka parking

W tym miejscu zostawiliśmy samochód. Do wejścia do jaskini jest stąd około 150 metrów.

Jaskinia dostępna jest dla turystów cały rok, nie posiada jednak elektrycznego oświetlenia, więc należy zabrać ze sobą latarkę. Wewnątrz jaskini panuje zmienna temperatura oraz wilgotność od 85 do 98%. Długość trasy, jaką można przejść bez specjalnego przygotowania i przeciskania się przez szczeliny, wynosi kilkadziesiąt metrów, cała jaskinia ma zaś około 160 metrów długości, co czyni ją jedną z najdłuższych jaskiń w regionie.

plan jaskini zbójeckiej

Jaskinia Zbójecka w Łagowie – zwiedzanie

Jaskinia Łagowska ma trójkątny, naturalny otwór o wysokości 2,7 metra oraz szerokości 3,5 metra pozwalający na łatwe do niej wejście. Otwór położony jest na lewym zboczu wąwozu Dule, na wysokości 312,5 metra nad poziomem morza. Spod wejścia do jaskini rozciąga się ładny widok na pasmo Jeleniowskie i pasmo Łysogórskie Gór Świętokrzyskich.

wejście do jaskini

Największa znajdująca się w jaskini sala, nazwana Salą Dużą znajduje się na końcu korytarza, który z łatwością pokonamy idąc w pochylonej pozycji. Pozostałe sale znajdują się na niższych poziomach i dotarcie do nich nie jest możliwe bez odpowiedniego przygotowania.

W jaskini występują trzy gatunki nietoperzy: nocek duży, nocek rudy oraz podkowiec mały. Poza tym w jaskini występują pająki Porrohomma ergia oraz Meta menardi i chrząszcz Cholera agiris. Jest to też jedyne w regionie miejsce występowania stygobiontów (organizmów przystosowanych do życia w wodach podziemnych). My wypatrzyliśmy niestety jedynie pająki, które zamieszkują głównie korytarz wstępny (ten, przez który przechodzimy nachyleni, aby dojść do Sali Dużej).

Jaskinia pochodząca z okresu pliocen (powstała około 3-4 milionów lat temu) znana jest od bardzo dawna. Wewnątrz odnaleziono między innymi ceramikę oraz kości świni domowej lub dzika pochodzące z X lub XI wieku. W owym okresie nad jaskinią istniał też niewielki gród, którego pozostałości w postaci niewielkiego grodziska nadal możemy oglądać.

Legenda o zbóju Madeju

Jaskinię razem z matką zamieszkiwał lokalny rzezimieszek Madej. Pewnego razu trafił do niej przypadkiem młody chłopak Bolko, który wybierał się do piekła po cyrograf, podpisany przez jego ojca Walka będącego kupcem. Według cyrografu Walek obiecał diabłu, w zamian za wyciągnięcie kupieckiego wozu z błota, oddać to, co w domu zostało, a o czym jeszcze nie wie. Po powrocie okazało się, że podczas jego nieobecności żona urodziła mu syna – owego Bolko.

Bolko odbywający drogę do piekła cały pobladł, kiedy dowiedział się, że trafił do Jaskini Zbójeckiej, nazwanej tak na cześć mieszkającego w niej zbója Madeja. Madej znany był bowiem z tego, że nikomu nie przepuścił. Zabił własnego ojca, a matkę zostawił przy życiu tylko po to, aby mu usługiwała. Madej chciał zabić również i Bolko, ale gdy dowiedział się, gdzie ten zmierza postanowił darować mu życie w zamian za to, że ten dowie się jaką karę dla Madeja szykują po śmierci.

Bolko dotarłszy do piekła, przy pomocy wody święconej zmusił Lucyfera do wydania cyrografu. Posiadający cyrograf diabeł nie chciał jednak oddać Lucyferowi cyrografu. Ten zagroził mu madejowym łożem, po czym przerażony diabeł szybko oddał pismo.

Bolko z zaciekawieniem poprosił o pokazanie mu owego łoża, które było złożone ze stalowej kraty oraz nabite nożami i ostrzami, po obu końcach miało zaś klamry służące do krępowania głowy i nóg. Ponadto łoże z dołu było ogrzewane ogniem, a z góry kapała na nie roztopiona siarka.

Takich ludzi jak „Mike” powinno czekać madejowe łoże.

Wracając z piekła Bolko ponownie poszedł do jaskini Madeja, aby opowiedzieć mu o czekających go katuszach. Madej przerażony karą po śmierci postanowił zaprzestać przestępczego żywotu. Bolko podniósł leżącą na skałach maczugę i wbił ją w ziemię, a następnie kazał Madejowi, w ramach pokuty, codziennie schodzić na kolanach do pobliskiego strumienia, gdzie ten miał nabierać wody w usta, aby później znów na kolanach wrócić do góry i podlać maczugę. Pewnego dnia maczuga miała zakwitnąć i wydać owoce – w tym momencie zbrodnie miały zostać odpuszczone, a Bolko jako kapłan przybyć i rozgrzeszyć łotra.

Po dwóch dekadach Bolko został biskupem, a pewnego dnia przejeżdżając w pobliżu kryjówki Madeja poczuł zapach jabłek. Wysłał sługi po owoce. Sługa powrócił szybko z informacją, że jabłka nie da się zerwać, a obok drzewa klęczy starzec z długą siwą brodą. Biskup przypomniał sobie wtedy o łotrze spotkanym przed laty i podążył do jabłoni. Tam Madej wyznał mu swoje winy, a w czasie spowiedzi jabłka zmieniały się w gołębie, które ulatywały do nieba. W chwili wyznania ostatniego z grzechów – zamordowania ojca, ciało Madeja rozsypało się na popiół. Niestety, nie wiadomo co stało się z jabłonią, dziś nie ma jednak po niej śladu.

Jaskinia Łagowska – podsumowanie

Jaskinia Zbójecka, nazywana też Łagowską to kolejne mało znane, aczkolwiek interesujące miejsce w województwie świętokrzyskim. Warto wybrać się tu na wycieczkę, pamiętając koniecznie o zabraniu ze sobą latarek oraz dobrego obuwia.

Komentarze

Komentarzy