Buty trekkingowe KEEN WANDERER MID WP – recenzja

buty keen

Według wielu rankingów Norwegia jest uznawana za najpiękniejszy kraj świata. Wspaniałe fjordy, góry, lodowce, mnóstwo mniej lub bardziej wymagających szlaków. Mnóstwo chodzenia. Kiedy więc postanowiliśmy, że wybierzemy się w miesięczną podróż na koło podbiegunowe, należało podjąć kolejną z wielu decyzji – jakie buty trekkingowe wybrać? Jest to dość ważna sprawa, ponieważ buty, obok odpowiedniej kurtki, są jednymi z najistotniejszych elementów wyposażenia podczas podróży. Mogą one znacząco poprawić lub obniżyć komfort wędrowania. Z pewnością wielu z was przekonało się o tym na własnej skórze. Wojtek sam wielokrotnie w przeszłości miał problem z doborem obuwia zimowego, którego zakup w większości przypadków powodował tylko nowe obtarcia na piętach. Naturalnie nie był więc zwolennikiem zakupu butów trekkingowych chcąc pozostać przy obuwiu sportowym. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na buty trekkingowe dla naszej dwójki. Wybór padł na model Keen Wanderer MID WP. Jak się sprawdziły w podróży na koło podbiegunowe i podczas innych pieszych wędrówek? O tym w poniższym artykule.

Keen WANDERER MID WP

buty keen

Nad Trollfjorden, Norwegia

Cechy produktu

Na początek kilka informacji technicznych dotyczących produktu. Buty dostępne są w wariancie zarówno męskim jak i damskim, które różnią się od siebie znacznie wagą. Zarówno w wersji męskiej jak i damskiej zastosowano te same materiały i technologie.

Waga: 610 g (męskie) lub 500 g (damskie)

Typ: buty trekkingowe, za kostkę, górskie

Pogoda: deszcz, wodoodporne

Podszewka: hydrofobowa z siatki (czyli ochraniająca przed wodą)

Materiał: skóra i zamsz (cholewka) + guma (podwójna)

buty górskie

W butach zastosowano technologię KEEN.DRY, jest to membrana, która według producenta ma zapewniać ochronę przed wilgocią z zewnątrz i odprowadzanie wilgoci z wewnątrz butów. Przeznaczone są do użytkowania w wilgotnych i mokrych warunkach. Dostępne są w kilku wariantach kolorystycznych. Zostały wyprodukowane w Europie.

Pierwsze wrażenie

buty trekkingowe

Są bardzo fotogeniczne

Zdecydowaliśmy się na buty w różnych wariantach kolorystycznych. Cena modelu męskiego i damskiego była taka sama i wynosiła 640 zł, stanowią więc one średnią półkę cenową w segmencie butów trekkingowych. Kiedy po raz pierwszy je zobaczyłam moją reakcją było: „ale śliczne!”, kiedy obejrzałam je na żywo reakcja była mniej więcej taka sama. Mają fajny design i są ładnie wyprofilowane. Później zwróciłam uwagę na solidną gumową podeszwę z głębokim bieżnikiem. Guma osłania sporą część czubka, co jest dobrym rozwiązaniem, bo osłania skórę przed wytarciem. Gdy je włożyłam wydawały mi się dość ciężkie i sztywne.

Jak sprawdziły się w podróży?

buty keen

Przerwa przed powrotem z lodowca Nigardsbreen

Podczas naszej 27 dniowej podróży chodziłam w nich prawie codziennie. Podczas wędrowania w terenie okazały się naprawdę wygodne. A chodziłam w nich po lesie, krzakach, skałach, pniach, po mokrych skałach i pniach, skałach osuwających się, kamieniach, mokrych osuwających się kamieniach, po śniegu i po strumykach. Byłam pod wrażeniem ich właściwości. Zazwyczaj dziennie w butach pokonywałam kilka kilometrów.

Wojtek w obawie przed obtarciami sprawdził buty jeszcze w Polsce, podczas paru kilkukilometrowych spacerów. Buty obtarły go tylko podczas pierwszego wyjścia, później nie było już z tym żadnych problemów. Prawdopodobnie podczas tych pierwszych kilku kilometrów rozbijały się i dopasowywały do stopy, stąd to jedno obtarcie.

buty trekkingowe

But na lodowcu. Model: Wojtek

Podczas zeskakiwania bardzo dobrze amortyzowały upadek (pewnie dzięki piankowej wkładce). Podczas chodzenia po deszczu, mokrym lesie i pokonywania strumyków nie zdarzyło się, żeby przemokły. Moje stopy były zawsze suche. Ich oddychalność też była bez zarzutów. Jednak to, co najbardziej mi się podobało to ich przyczepność i stabilność. Mogłam bez większych obaw wspinać się po śliskich pniach, żeby pooglądać sobie okolicę i zrobić na przykład to zdjęcie.

DSC_2260_m

Buty rzeczywiście okazały się być solidne. Kiedy przyszło mi przedzierać się przez chaszcze po kamieniach trochę martwiłam się, że je zniszczę, a takie ładne, ale nie udało mi się.

Ocena końcowa

buty trekkingowe

Plusy:

  • wysoka wodoodporność,
  • dobra oddychalność,
  • dobra amortyzacja,
  • dobra przyczepność,
  • solidne wykonanie,
  • gruba podeszwa z głębokim bieżnikiem.

Minusy:

  • usztywnienie kostki nie jest idealnie wyprofilowane.

Podsumowując, buty bardzo dobrze spełniały swoją rolę i podczas podróży po Skandynawii i podczas mniejszych wędrówek po polskich lasach. Z pewnością zwiększyły mój komfort podróżowania podczas chodzenia po niepewnym terenie. Keen Wanderer MID WP stanowią ciekawą alternatywę dla często droższych butów konkurencji. Co prawda nasze nie mają jeszcze bardzo dużego przebiegu, ale jak dotychczas sprawdzają się bez zarzutów. Ciężko jest mi się do czegoś przyczepić. Do ich wad zaliczyć bym mogła to, że nie przylegają idealnie do kostki.

Komentarze

Komentarzy